Truskawki rozpanoszyły się w naszej kuchni na całego. Codziennie kupujemy pełną łubiankę i cieszymy się nią tak, jakby była pierwszą w tym roku. Robimy różne koktajle, owsianki, kisiel, ciasta i kompoty. Robimy z nich lemoniady, lub jemy je same, bez niczego. To zdecydowanie jeden z najulubieńszych owoców Hanki, która pożera je garściami, po czym wygląda jak zawodowy zabójca.

Kiedy pogoda za oknem deszczowa i więcej czasu spędzamy w domu, niż na dworze, nadchodzi pora na kawę i… no właśnie… na coś słodkiego. Podczas takiego szaro – burego dnia szukałam inspiracji na deser, aż w końcu na stronie Kwestia Smaku natknęłam się na ten przepis. Brownie jest tak słodkie, że nie można go zjeść za dużo, także w teorii powinno wystarczyć na długo.

SKŁADNIKI:

  • 200 g masła
  • 200 g gorzkiej czekolady
  • 3 jajka
  • 250 g drobnego cukru
  • 135 g mąki
  • 100 g czekolady mlecznej
  • kilka truskawek
  • jeśli mamy w domu laskę wanilii to dodać około pół wyskrobanej laski
  • szczypta soli

PIECZEMY!

  • Piekarnik nagrzać do 160 stopni C. Przygotować foremkę o wymiarach około 21 cm x 28 cm (lub innej o podobnej powierzchni np. 24 x 24 cm), posmarować ją masłem i wyłożyć papierem do pieczenia.
  • Masło włożyć do rondelka i na minimalnym ogniu roztopić. Dodać 2 gorzkie czekolady (200 g), połamane na kosteczki i cały czas mieszając roztopić, odstawić z ognia.
  • W oddzielnej misce rozmiksować lub wymieszać rózgą jajka z cukrem. Dodać do nich roztopioną czekoladę z masłem, wanilię, zmiksować na gładką masę.
  • Dodać mąkę i zmiksować na jednolite ciasto. Wyłożyć do przygotowanej blaszki, na wierzchu położyć cienkie plasterki truskawek z zachowaniem ok. 1 cm odstępów. Posypać połamaną w drobną kostkę czekoladę mleczną.
  • Wstawić do piekarnika i piec przez ok. 35 minut, aż ciasto lekko urośnie (jeśli używamy większej blaszki, ciasto będzie gotowe szybciej, jeśli mniejszej – czas pieczenia należy wydłużyć). Po upieczeniu poczekać aż się wystudzi, wtedy pokroić. Dla niecierpliwych ciasto można przełożyć do malutkich miseczek i serwować ciepłe.

Teraz jest sezon na truskawki, ale czekam na to, aż pojawią się wiśnie. Jestem przekonana, że to też będzie doskonałe połączenie 🙂

Smacznego!