Moja przygoda z marką IOSSI zaczęła się już jakiś czas temu, ale chciałam ich produktów poużywać dłużej, by móc napisać Wam moją rzetelną opinię na ich temat. Kosmetyków IOSSI używa cała nasza czwórka, więc fajnie, że każdy z harmoniuszowej ekipy znalazł coś dla siebie. Najpierw napiszę Wam kilka słów o marce IOSSI, a później opisze produkty, których my używamy regularnie.

Za marką IOSSI stoi jej założycielka Joanna, która jak sama przyznaje uwielbia swoją robotę. I wiecie co? To czuć. Czuć w każdym detalu, każdym produkcie, opakowaniu, ulotce. Wszystko jest tak dopieszczone, że samo patrzenie na produkty IOSSI sprawia przyjemność.

POCZĄTKI

Joanna twierdzi, że kiedy po raz pierwszy zmieszała kilka podstawowych składników i dodała do nich olejek eteryczny, od razu wiedziała, że chce to robić jeszcze.

Interesowały ją nowe zastosowania roślin, tworzenie nowych receptur oraz nieustanny proces kształcenia się.

„Sięgamy do tradycji i uważnie obserwujemy osiągnięcia współczesności tak by stworzyć doskonałe kosmetyki czerpiące z jej tajemnic.

Nasze produkty składają się z naturalnych i organicznych olejów i maseł, samodzielnie przygotowywanych ekstraktów roślinnych i olejków eterycznych. Komponentów szukamy zarówno na rodzimych łąkach jak i w najdalszych zakątkach świata.

Z Afryki pochodzi organiczne masło shea, które jest ważnym składnikiem naszych kosmetyków. Z Bułgarii importujemy najlepszy olejek lawendowy. Olej z dzikiej róży, którego używamy pochodzi z najlepszych upraw róż na świecie zlokalizowanych w Chile. Aromatyczne drzewo sandałowe i paczula płyną z dalekich Indii. A olej lniany i konopny znajdujemy w naszych polskich tłoczniach ekologicznych. Starannie wyselekcjonowane składniki najwyższej jakości to coś, co charakteryzuje IOSSI.”

Produkty IOSSI są naturalne, organiczne i ekologiczne. Robione z roślin uprawianych bez chemii i oprysków. Nie testowane na zwierzętach.

SERUM DO TWARZY

Szczerze uwielbiam zapach kosmetyków IOSSI. Kiedy używam mojego rozświetlającego serum do twarzy o zapachu dzikiej róży, cyprysa i geranium, przymykam oczy, rozkoszując się tym cudownym aromatem. Kocham go, chyba z wzajemnością zresztą, bo on dba o moją cerę, która jest gładka, zregenerowana i rozświetlona.

Używam go na dzień lub na noc, w zależności od potrzeb. Kilka kropel wmasowuję w wilgotną skórę twarzy i gotowe. Serum polecane jest do każdego typu skóry a w szczególności do cery naczynkowej.


Skład: olej jojoba*, olej z dzikiej róży*, nagietek* i kocanka* w oleju z pestek winogron, olej z zarodków pszenicy, olej z ogórecznika*, olej z wiesiołka*, skwalan, macerat marchwi w oleju słonecznikowym, olej rokitnikowy, witamina E, witamina C, olejki eteryczne (geranium, cyprys, palmaroza, drzewo sandałowe, szałwia lekarska, rumianek).

* składniki pochodzące z certyfikowanych upraw organicznych


RÓŻA DAMASCEŃSKA

Tonik/Mgiełka Róża Damasceńska ma działanie antyseptycznie, które koi i łagodzi podrażnienia wrażliwej skóry. Używam go wieczorem, przed nałożeniem kremu lub olejku w zależności czego aktualnie używam.

Super sprawdza się przy mojej suchej skórze. Poprawia koloryt, niweluje zmarszczki, dodatkowo twarz jest miękka, bardziej napięta i nawilżona. Używam go bezpośrednio na twarz, ale można też spryskiwać wacik i nasączonym wytrzeć buzię.

Produkt polecany jest do każdego typu cery, ze szczególnym wskazaniem na suchą i naczynkową.

Skład: Rosa damascena (Rose) Flower Water


NAFFI KREM NAWILŻAJĄCY

Naffi Krem Nawilżający Awokado & Jojoba jest super lekkim kremem, doskonałym do stosowania na co dzień. Idealnie sprawdza się jako produkt pod makijaż, ponieważ ma niezwykle lekką konsystencję. Chyba nie muszę już wspominać o jego obłędnym zapachu? Ciężko mi wybrać, który z zapachów IOSSI jest moim ulubionym, ponieważ wszystkie pachną tak, że chce je się jeść.

Krem polecany jest do cery naczynkowej, mieszanej, wrażliwej także trądzikowej i przetłuszczającej się.

Skład: woda, hydrolat z róży damasceńskiej, olej krokoszowy, cetearyl olivate (emulgator z oliwy z oliwek), olej awokado, masło shea, olej jojoba, gliceryna roślinna, alkohol cetylowy, sorbitan olivate (emulgator z oliwy z oliwek), olej z zarodków pszenicy, skwalan (z trzciny cukrowej), olej z pachnotki, olej z ogórecznika, witamina E, alkohol benzylowy i kwas dehydrooctowy (ekologiczny konserwant akceptowany przez ecocert), olej rokitnikowy, guma ksantanowa, witamina C, olejki eteryczne (lawenda, palmaroza, cytryna, geranium, benzoes, drzewo sandałowe, tymianek, kadzidłowiec), ekstrakt z aloesu.


OLEJEK DO BRODY

Tak jak wspomniałam, IOSSI w swojej ofercie ma produkty dla całej rodziny.
Nie widzieliście miny mojego męża, gdy rozpakowywałam paczkę i wyciągnęłam z niej olejek do brody. Dawno nie widziałam go tak zadowolonego.

W końcu coś dla mnie! – powiedział.

Rok temu, zakupiłam Martinowi specjalną pastę do pielęgnacji brody. I mimo, że miała super skład niestety – nie podbiła jego serca (a raczej brody). Po jakimś czasie oczywiście niezużyta wylądowała gdzieś na samym dnie szafki łazienkowej.

Dlaczego?

Okazało się, że jej konsystencja nie przypadła do gustu mojemu mężowi. Była zbyt tępa i niewygodna w aplikowaniu.

Olejek do brody IOSSI okazał się strzałem w dziesiątkę! To jeden z tych produktów, których Martin codziennie używa. Cieszy mnie to niezmiernie, ponieważ każdego dnia, gdy daje mi buziaka na dzień dobry mogę zaciągnąć się tym świeżym zapachem trawy cytrynowej.

Olejek ma za zadanie nawilżyć, odżywić i wzmocnić brodę. Sprawić, że będzie mocna, miękka i przyjemna w dotyku. I rzeczywiście tak jest!

Skład: olej makadamia, olej z lnianki, chmiel, prawoślaz i pokrzywa w oleju sezamowym, olej krokoszowy, olej rycynowy, olej z czarnej porzeczki, olejek copaiba, olejek eteryczny z grejpfruta, olejek eteryczny z trawy cytrynowej, naturalna witamina E, olejek eteryczny may chang, olejek eteryczny paczuli.


KREM OCHRONNY DLA DZIECI

Przyszła kolej na produkty, których używają nasze dziewczyny.

Tutaj jako ciekawostkę powiem Wam, że Hela jest w wieku, w którym już sama prosi o to, by „posmarować jej ciałko tym pięknym pachnidłem” – jak to mówi o kremie ochronnym.

Na stronie w opisie produktu możemy przeczytać, że jest to „naturalny krem ochronny przeznaczony do delikatnej skóry dzieci od 6 miesiąca. Nawilża, natłuszcza i łagodzi podrażnienia. Skutecznie chroni przed działaniem czynników atmosferycznych – wiatru i mrozu”.

Jednak my używamy tego kremu na co dzień, tzn. nie codziennie, bo na razie nie ma takiej potrzeby. Ale jak używamy czegoś do natłuszczenia skóry dziewczynek, to używamy właśnie tego kremu lub zamiennika, o którym napiszę za chwilę. W każdym razie nie czekamy na mrozy lub chłodne dni, by użyć kremu. Ma on konsystencje gęstego musu, ale po chwili zamienia się w delikatny olejek.

W składzie ma olejek z lawendy, który przyśpiesza gojenie się podrażnionej skóry, a także działa uspokajająco. Rumianek natomiast działa kojąco, regenerująco i przeciwzapalnie.

Skład: masło shea*, olej konopny*, ekstrakt z nagietka w oleju z pestek winogron, olej jojoba*, olej rydzowy*, masło kakaowe*, naturalna witamina E, olejek eteryczny z lawendy,  olejek eteryczny z rumianku,  olejek eteryczny z drzewa różanego, olej copaiba, Benzyl Benzoate**, Citronellol**, Geraniol**, Limonene**, Linalool**

* składniki z upraw organicznych
** naturalne składniki olejków eterycznych


OLEJEK DO PIELĘGNACJI

To jest hit! Naprawdę żałuję, że nie było tego olejku, kiedy Helena była niemowlakiem. Tak bardzo bym chciała cofnąć czas, i nie używać tych wszystkich sklepowych emolientów z wątpliwym składem.

Mam nadzieję, że ten wpis trafi do przyszłych mam i zaopatrzycie się w ten olejek. Naprawdę warto!

Zalet ma wiele, jest wolny od syntetycznych zapachów, barwników i substancji konserwujących. Przebadany dermatologicznie. No i nadaje się od pierwszego dnia życia, co jest bardzo fajne, bo nie musimy zmieniać produktu po kilku tygodniach stosowania. Fajne jest też to, że jest wielofunkcyjny. Możemy go używać zarówno do masażu jak i do kąpieli. Wystarczy kilka kropel, by zapewnić naszemu maluchowi istne SPA.

Skład: organiczny olej migdałowy, organiczny olej jojoba, olejek eteryczny z lawendy i rumianku, naturalna witamina E.
Ingredients: Prunus Amygdalus Dulcis Oil*, Simmondsia Chinensis Oil*, Lavandula Angustifolia Oil, Tocopherol, Anthemis Nobilis Flower Oil, Linalool**, Geraniol**, Limonene**.

* z certyfikowanych upraw organicznych (BIO)

** naturalne składniki olejków eterycznych


WITAMINOWY KOKTAJL POD OCZY NA NOC

Na koniec zostawiłam produkt którego jeszcze nie używałam, czyli Witaminowy koktajl pod oczy na noc A+E+C.

Nie chce udawać i zachwycać się czymś, czego nie przetestowałam osobiście – to nie w moim stylu. Dlatego otwarcie mówię, że o tym serum póki co tylko czytałam. Za to czytałam same wspaniałości. Sądząc po tym, jak uwielbiam pozostałe produkty IOSSI, których używam każdego dnia, jestem przekonana, że i tym będę zachwycona. Tym bardziej, że długi czas szukałam czegoś, czego będę mogła użyć do skóry wokół oczu.

Jest to nowy produkt marki IOSSI o działaniu przeciwzmarszczkowym, regenerującym, nawilżającym oraz wygładzającym.

Bardzo mnie cieszy, że ma w swoim składzie Retinol, który pielęgnuje, odmładza i zapobiega przyszłym zmarszczkom. Serum jest do każdego typu skóry, w szczególności do cery dojrzałej. Koktajl poleca się stosować na noc – co ciekawe można go używać także w okolicach ust i na szyję.

Szczerze to nie mogę się doczekać kiedy skończy się krem którego teraz używam, by móc przetestować ten.

Skład: olej kameliowy, olej z pestek cytryny, skwalan z trzciny cukrowej, C13-15 Alkane (lekki emolient z trzciny cukrowej), olej z dzikiej róży, olej jojoba, lipidy owsiane, olej z zarodków pszenicy, poliglicerydy roślinne, frakcjonowany olej kokosowy, olej z szałwii hiszpańskiej (chia), stabilna witamina C, naturalna witamina E, retinol, ekstrakt z solirodu zielnego, olejek bergamotkowy, olejek lawendowy, olejek z kadzidłowca, olej copaiba, olejek z rumianku niemieckiego.


MOJA OPINIA

Oferta IOSSI jest bardzo szeroka. Na stronie możecie zobaczyć sobie, co oferuje Wam sklep. Są produkty do ciała, jednak ja ich jeszcze nie testowałam. Na samą myśl o tym jak muszą obłędnie pachnieć aż cieknie mi ślinka. Są również olejki do włosów, maseczki, peelingi, masła do ciała, a także olejki dla kobiet w ciąży.

Gdy nie macie pomysłu na prezent, to IOSSI zawsze będzie strzałem w 10! Jestem o tym przekonana.

Kocham! Po prostu kocham te kosmetyki. Natomiast już dużo mniej kocham uczucie, które towarzyszy mi podczas wyciskania ostatniej kropelki produktu którego używam. Całe szczęście, że sklep ma bardzo sprawnie działającą wysyłkę!