Przeglądasz kategorię: HELUT

z pamiętnika heluta

Z PAMIĘTNIKA HELUTA – ODCINEK (CHYBA) 17

Wam, rodzicom to się wydaje, że wszystko w naszym dziecięcym życiu upływa na samych przyjemnościach. Że normalnie nic innego nie robimy, tylko sikamy tęczą. No więc nic z tych rzeczy, drodzy dorośli. Jeśli chodzi o życie, mamy bardziej przerąbane, niż Kubuś Puchatek, któremu właśnie skończył się miód. Zacznijmy od pobudki, która jak wiadomo powinna przebiegać […]

siostra helut hanut

JA I MOJA SIOSTRA

Gdy musicie przez tydzień siedzieć z rodzicami pod jednym dachem, bo jesteście chorzy i musicie znosić ich wszystkie głupie i bezsensowne zakazy i nakazy, to jedyną formą ucieczki pozostają moje zabawy z siostrą. Oczywiście wiadomo, że moja siostra jest jeszcze małym glonem, który niewiele rozumie z tego, co dzieje się dookoła niej, więc staram się jej […]

zachcianki

PORADNIK HELUTA: SPEŁNIANIE ZACHCIANEK

W dzisiejszym świecie trudno nam, maluchom wyegzekwować nasze zachcianki, bo albo rodzice wiecznie są zajęci, albo jak już mamy skupioną ich uwagę na sobie, to okazuje się, że nijak nie uda nam się dojść do porozumienia. Naczytają się jakiś postępowych bzdur w Internecie a później żelazną ręką egzekwują jakieś dziwne postanowienia. Jeszcze gorzej jest, gdy […]

helut kids & harmony

Z pamiętnika Heluta: tata mściciel

Miałam w planach obsmarować trochę Świętego, bo coś mi w tej całej sprawie z Mikołajem śmierdzi.  Wprawdzie nie tak intensywnie, jak dwójka Hanki, ale na tyle mocno, że chciałam się temu bliżej przyjrzeć. A potem popatrzyłam na kieckę, którą mi w tym roku przyniósł i postanowiłam sobie, że dam mu spokój i zamiast niego, zajmę się tradycyjnie […]

Listy do H.

Listy do Hankiszczaka

Hankis, moja najsłodsza siostro! Jesteś już jakiś czas z nami, pora więc wprowadzić Cię w zawiłe i nie do końca zrozumiałe dla normalnych ludzi, jak Ty czy ja, tajniki życia w naszej zwariowanej rodzinie. Lekko nie będzie, bo sama potrzebowałam sporej ilości czasu, żeby ogarnąć wszystkie bezsensy, które odbywają się pod naszym dachem, ale jak to […]

Z pamiętnika Heluta: dziwactwa taty

Wszyscy się ostatnio jarają moim angielskim. Wielkie mi co. Język, jak język. Przecież muszę się jakoś porozumiewać z tatą, a ten sobie wymyślił, że po polsku nie chce. Dziwak, ale jak to mówią – rodziny się nie wybiera. Skoro już jesteśmy przy dziwactwach, to niech tak zostanie. Poza językowym “widzi misie” (tak, on naprawdę widzi miśki) […]

dziwactwa taty

Z pamiętnika Heluta – odcinek któryśtam…

Siedzę na tym końcu świata w Baczkach już drugi miesiąc. Zdążyłam przez ten czas zaprzyjaźnić się z 29 ślimakami, 12 pająkami, jednym bocianem i dwiema gąsienicami. Z żabami się nie zadaję, bo jak je liżę, to nie smakują zbyt dobrze. Poza tym po żabach zawsze widzę jakieś wróżki i inne latające stwory w powietrzu. W międzyczasie […]

Helutowy przewodnik po Baczkach

No dobra, trochę mnie tutaj nie było, ale po co od razu drążyć temat? Jestem w Baczkach, mam tutaj ważniejsze sprawy na głowie niż czekanie, aż wszyscy zasną, wdrapywanie się na te wysokie krzesło taty i odpalanie komputera. Poza tym, to jest bardziej skomplikowane, niż ogarnięcie Teletubisiów. No ale trochę się za wami stęskniłam już, […]