w czym obrabiamy nasze zdjęcia

Jak robimy i w czym obrabiamy nasze zdjęcia na Instagrama i bloga?

Wiemy z autopsji, że wypracowanie sobie swojego własnego stylu, jeśli chodzi o prowadzenie Instagrama może być czasem frustrujące. Pora zatem na uchylenie rąbka tajemnicy odnośnie naszego cyfrowego workflow. Dzięki temu wpisowi będziecie mogli usprawnić swoje zarządzanie zdjęciami i ich późniejszą publikację na Instagramie. Nie poprowadzimy Was wprawdzie za rączkę i nie zrobimy zdjęć za Was, ale być może nasze wskazówki okażą się pomocne, szczególnie dla osób, które dopiero zaczynają swoją Insta-przygodę.

W sieci znajdziecie co prawda wiele poradników, z których dowiecie się, jak należy podejść do tematu Instagrama, ale w większości są to poradniki w języku angielskim. Po drugie wiemy jak jest – czasem poruszamy się jak dziecko we mgle – niby wiemy, co chcemy osiągnąć ale za cholerę nie potrafimy znaleźć właściwych informacji.

Sposób prowadzenia naszych kont na Instagramie oraz stylistyka tego bloga to efekt wielu lat poszukiwań i usprawniania naszego warsztatu. W dalszym ciągu widzimy, ile jeszcze mamy do zrobienia. Wkurzają nas ograniczenia naszego sprzętu, o którym więcej za chwilę, ale za każdym razem powtarzamy sobie jedno: wykorzystajmy wszystkie narzędzia, którymi dysponujemy, by osiągnąć zamierzony efekt. Faktem jest, że bardzo rzadko jesteśmy zadowoleni z efektu finalnego, ale to podobno norma i każdy twórca treści boryka się z tym samym problemem.

Nasz sprzęt

Na co dzień robimy zdjęcia iPhonem 7 oraz Sony Nex 5. O ile w przypadku iPhone’a jesteśmy w miarę na bieżąco i telefon robi bardzo ładne zdjęcia, o tyle w przypadku Sony musimy przyznać, że korpus już dawno powinniśmy wymienić na coś nowszego, ale wiadomo, jak to w życiu bywa – co chwilę pojawiają się nowe wydatki a upgrade sprzętu cały czas przesuwamy w czasie. Zasadniczo Sony Nex 5 jeszcze daje radę, pod warunkiem, że nie próbujemy używać ślamazarnego autofokusa przy dynamicznych scenach. Jeśli chodzi o szkła, to korzystamy z trzech obiektywów – dwóch kitowych oraz oldschoolowej stałki Konica Hexanon AR 50mm F1.4, którą nabyłem na eBay’u za śmieszne pieniądze. Obiektyw montujemy na Sony Nex za pomocą specjalnej przejściówki i cóż mogę więcej powiedzieć – zdjęcia zrobione tym szkłem są bardzo plastyczne, jednak za każdym razem musimy się sporo namęczyć przy ostrzeniu, które trzeba wykonywać ręcznie.

Wszystkie zdjęcia, które robimy telefonem poddajemy dalszej obróbce na telefonie. Zdjęcia, które robimy Soniaczem, lądują na komputerze jako RAW’y, gdzie są wywoływane i poddawane dalszej obróbce.

Trochę teorii

Być może dla większości z Was jest to sprawa oczywista, ale i tak warto o tym napisać – im lepsze warunki oświetleniowe, tym lepsze zdjęcia zrobicie. Nie będę za bardzo wchodził w techniczne aspekty fotografii, szczególnie, że większość z Was fotografuje telefonem a w takim przypadku nie mamy praktycznie żadnej kontroli nad czułością ISO, czasem naświetlania czy stopniem otwarcia przysłony. Dlatego pamiętajcie – im więcej światła pada na matrycę Waszych telefonów, tym Wasze zdjęcia będą… po prostu ładniejsze.

Drugim bardzo ważnym elementem, o którym należy pamiętać jest takie ustawianie kadrów, by źródło światła znajdowało się za Waszymi plecami (mówiąc wprost – nie robimy zdjęć pod źródło światła).

Co jednak w przypadku, gdy chcecie robić ładne zdjęcia, ale Wasze mieszkanie nie jest zbyt jasne? My mamy ten sam problem, dlatego w codziennej pracy posiłkujemy się dwoma softboxami, które doświetlają nam nasz kadr. Dzięki takiemu rozwiązaniu możemy pracować nawet do późnych godzin wieczornych, gdy nasze małe crittersy już dawno słodko śpią. 

VSCO

Na telefonach naszym głównym narzędziem jest aplikacja, której chyba nikomu nie trzeba przedstawiać – VSCO. Stosujemy w niej jednak oddzielne presety dla mnie i dla Kafi. Przez bardzo długi czas Kafi chciała utrzymać jedną, spójną stylistykę swoich zdjęć, ale wymagało to bardzo rygorystycznego podejścia do ujęć, które po pewnym czasie i tak żyły własnym życiem.

We wszystkich poradnikach dotyczących prowadzenia Instagrama przeczytacie, jak ważna jest spójna stylistyka i specjalizacja. I być może tak jest, ale wiecie co? Nasze życie nie jest monochromatyczne, cały czas coś się dzieje a my chcemy się dzielić tym z Wami. Stąd nasze konta to kompromis pomiędzy monotematycznym streamem zdjęć w jednolitych kolorach a pstrokatością i spontanicznością naszego życia.

Jakie zatem mamy ustawienia naszych presetów? To oczywiście w dużej mierze zależy od zdjęcia, bo wiadomo, że różne warunki oświetleniowe dadzą nam różne rezultaty i różną temperaturę barwową, ale punktem wyjścia dla naszych zdjęć są następujące ustawienia:

Mrs Harmony

VSCO Preset HB2: +12, Ekspozycja: +2.5, Kontrast: +0.7, Ostrość: +6, Tinta: +2.0

Mr Harmony

VSCO Preset A5: +12, Ekspozycja: +1, Ostrość: +5, Odcień skóry: -2.5

Na komputerze

Wszystkie zdjęcia, które obrabiamy na komputerze trafiają do programu Adobe Lightroom, który nabyłem wraz z Adobe Photoshop w pakiecie fotograficznym. Pakiet kosztuje €12.29 miesięcznie. Dodatkowo, w Lightroom’ie korzystamy również z pakietu presetów VSCO, które 1:1 odwzorowują presety z wersji mobilnej, dając jednocześnie dostęp do zaawansowanych funkcji edycyjnych Adobe Lightroom.

Kącik pracy

Przy komputerze spędzam większość mojego czasu. To na nim odbywa się cały proces postprodukcji zdjęć oraz montaż naszych filmów. Dlatego też bardzo dużą uwagę poświęciłem optymalizacji mojego miejsca pracy. Ale nie zawsze tak było – jeszcze zupełnie niedawno siedziałem na… krzesełku lub koniku na biegunach, którego podbierałem Helutowi z pokoju. Serio – zobaczcie sami:

Jednak w miarę rozwoju naszego bloga i ilości zleceń półśrodki musiały zostać zastąpione konkretnym rozwiązaniami. Zainwestowaliśmy w biurko Vogel, które wypatrzyliśmy przy okazji ogarniania przecudownej ramy z mchem (właściwa nazwa to chrobotek reniferowy), która poza efektowną ozdobą pełni również funkcję nietuzinkowego wilgotnościomierza.

Samo biurko idealnie wpasowało się w naszą małą, ale jakże przemyślaną przestrzeń naszego mieszkania. W biurku zachwycił nas minimalistyczny design oraz materiały wykorzystane przy produkcji biurka (dąb naturalny). W szufladach, które sprytnie komponują się z całością zamieszkały wszystkie niezbędne przy naszej pracy kable, ładowarki oraz karty pamięci.

Niestety, razem z biurkiem pojawił się mały problem, ponieważ od jakiegoś czasu Kafi ostrzy sobie na nie zęby i coraz śmielej werbalizuje chęć przekształcenia go w… swoją toaletkę. Żeby było jeszcze śmieszniej, Helut również domaga się takiego samego biurka, twierdząc, że ona też potrzebuje swojego miejsca do pracy. Normalnie w takiej sytuacji wyjaśniłbym, że biurko jest za duże na wiek Heluta, jednak skubaniutka usłyszała jak mówiłem przy montażu, że można zamówić biurko z mniejszymi nóżkami, które później można wymienić na większe. Dzięki czemu ma się solidny mebel, który rośnie razem z dzieckiem.

Szkoda tylko, że tak szybko nie podłapuje tematu mycia zębów i trzeba jej 3 razy powtarzać… Ale wracając do meritum, bo się rozpisałem…

#Hashtagi

Wynajdywanie odpowiednich hashtagów do zdjęć jest procesem żmudnym i uciążliwym, szczególnie dla osób, które chciałyby użyć precyzyjnych oznaczeń a mają problemy z językiem angielskim. My w codziennej pracy posiłkujemy się aplikacją Focalmark, która znalazła się na liście 25 najlepszych aplikacji roku 2017 według tygodnika Time.

O co w tym chodzi? Focalmark to połączenie ręcznego wyszukiwania “dobrych” hashtagów przez ekipę aplikacji w połączeniu z ich autorskim algorytmem. Dzięki czemu, po wybraniu odpowiednich kategorii uzyskujemy listę optymalnych hashtagów, które wystarczy wkleić pod naszym zdjęciem. Oczywiście listę możecie modyfikować oraz dodawać swoje ulubione hashtagi, które znajdą się na liście za każdym razem, gdy klikniecie w przycisk “Generate”.

Planowanie

Jeżeli podchodzicie do tematu Instagrama bardziej poważnie, na pewno wcześniej czy później zacznie Wam doskwierać problem planowania Waszego streamu. Nigdy bowiem nie będziecie w 100% pewni, jak kolejne zdjęcie wpasuje się w to, co udało Wam się opublikować do tej pory. Rozwiązaniem Waszych problemów może się okazać aplikacja, dzięki której zaplanujecie sobie Wasz idealny stream. My na co dzień korzystamy z Preview.

Dzięki tej sprytnej aplikacji jesteśmy w stanie nie tylko zaplanować sobie i dopasować poszczególne zdjęcia (działa to na zasadzie drag & drop), ale również wyszukać odpowiednie hashtagi, dodać opis i jednym kliknięciem przenieść wszystko do Instagrama, dzięki czemu zaoszczędzicie mnóstwo czasu.

I to tyle moi drodzy, jeśli chodzi o nasz workflow oraz nasze software’owe “must-have”. Mamy nadzieję, że opisane wyżej programy i setupy okażą się (przynajmniej dla niektórych z Was) pomocne. Jeśli tak – dajcie znać w komentarzach. Jeżeli macie jakieś dodatkowe pytania – również piszcie do nas śmiało.

O autorze
Martin Harmony
DJ, producent, kosmita, wielki fan squasha, miłośnik pończoch i undergroundowych brzmień.

10
Leave a Reply

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Karolcia
Karolcia

Śledzę i podziwiam Wasze Instagramowe konta od bardzo długiego czasu i muszę przyznać, że przeszliście długą drogę, jeśli chodzi o estetykę Waszych zdjęć. Sama staram się pracować nad swoim streamem, ale jak sami napisaliście – nie jest to łatwe, szczególnie, że żadnej z tych aplikacji nie znałam. Trzymam za Was kciuki i czekam na kolejne piękne zdjęcia!

Goha

ale fajny pomysl z tym chrobotkiem, jak oczy sie juz zmecza przy kompie, lookasz sobie w ten las 🙂 najs, pzdr dla wszystkich

Sophie

Myślę, że ja też jestem tu już całkiem długo, poznałam Was jak Hania miała 5 miesięcy i siedzieliście w Baczkach. Lubię Was, Waszą estetykę i Wasze zdjęcia, ale pamiętam jak Kafi zamieszczała zdjęcia trochę niepoukładane, czasem niewyraźne, trochę rozmazane, z dnia codziennego z dziewczynami. I ja to też bardzo lubiłam, to było takie inne od kont na IG, gdzie tak jak piszecie, każda fota jest dokładnie przemyślana i nie ma tu przypadków. Ale wiadomo, że żeby to się kręciło tak jak tego oczekujecie, to trzeba spełniać jakieś instagramowe normy 😉 Zdjęcia macie piękne, bardzo lubię Wasze kadry, ale piękne macie… Czytaj więcej »

Super wpis. Prowadzenie instagrama stało się jakąś wiedzą tajemna i rzadko w polskim internecie można znaleźć taka treść. Wielkie dzięki. Apka do #### o tym nie słyszałam 😀

Olga

Za podzielenie się wiedzą mega szacun!