Woda z tej dużej kałuży, która wpada i wypada do i z mojej piaskownicy dziwnie smakuje. I jak się w niej zanurzę lecą mi potem gluty z nosa. Wkurzają mnie te dziwnie kobiety, które łapią mnie za poliki i jarają się za każdym razem, gdy mnie widzą: haj bebi! Bebi – srebi…

 

Dziś w piaskownmała biała w Indiachicy dorwałam super wózek. Był super, bo nie był mój! Dlaczego rodzice nie mogą zrozumieć, że wszystko co nowe równa się fajne? Marcus, który przyjechał w wózku od razu musiał strzelić focha, że się do jego fury dostawiam. Bez sensu, bo łaskawie pozwoliłam mu w zamian wejść na mój ultra festyniarski lansiarski samochód, który dostałam od taty i którym się wożę po okolicy. Marcus dostał takich spazmów, że spadł z mojego dyliżansu, co oczywiście tylko pogorszyło sprawę. A to mnie rodzice nazywają “drama queen”. Pfff… 

Umiem się już wspinać na wysokie przedmioty. Łóżko rodziców jest już prawie w zasięgu moich umiejętności.  Za to krzesła i leżaki na plaży wciągam na spokojnie, jak mleko z cycka mamy. Nie rozumiem tylko tej paniki w oczach rodziców. Po co niby łażą za mną krok w krok? Lepiej niech łapią za aparat i dokumentują mój progres, bo jak za kilkanaście lat o coś zapytam, to będą się wykręcać, że nie pamiętają. Jak żyć?

Dostałam też od nowej cioci z Polski marchewkę. W końcu ktoś zrozumiał, że swędzą mnie dziąsła i potrzebuję się podrapać. A jak mam to niby zrobić krewetkami, naan’em lub co gorsza wieczorną kaszką?

A tak w ogóle, to dziś w nocy muszę postawić mamę i tatę do pionu, bo się rozbisurmanili strasznie. Myślą, że jak dwie noce padałam ze zmęczenia i przesypiałam ciągiem 8 godzin, to już są w krainie miodem i mlekiem płynącej. Mlekiem i owszem. Ale to moja kraina. A propos mleka… Mama, mama, mamaaaaa!

HARMOZIOMKI & POZIOMKI!

Jest nas wszędzie pełno. Jesteśmy tutaj, na Instagramie, Facebook'u i YouTube. Czasem robimy transmisje Live. Jeśli chcesz być na bieżąco z tym, co dzieje się u nas, zapisz się do naszego newslettera. Raz w tygodniu dostaniesz od nas najciekawsze informacje ze wszystkich naszych kanałów.

Żółwik, beczka i piąteczka! Zapisałeś się do naszego wypasionego newslettera. Do przeczytania niebawem!

Albo nasze dzieci znów bawiły się naszym serwerem albo Tobie się coś pomyliło :( Spróbuj jeszcze raz!

Leave a Reply

3 komentarzy do "Z pamiętnika Heluta, odcinek 1"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Agnieszka Sypiańska
Agnieszka Sypiańska

Bardzo fajnie że Cie Kafi zmotywowała świetnie się Ciebie czyta 😉 no po prostu rozsiąść się z kubkiem dobrej kawy/herbaty i zanurzyć się w opowieściach…..Oboje macie niezwykły talent do przekazywania spostrzeżeń. A Pamiętnik Heluta to istny strzał w dziesiątkę Pozdrawiam gorąco 😉

ta.to & tamto

Dzięki! Powinnaś dostać plakietkę “pierwszego komentującego” w nagrodę 🙂

trackback

[…] w ogródku. Hihihi, ale śmieszny ten tata… Po pierwsze przez 3 miesiące miałam najcudowniejszą piaskownicę na świecie, więc teraz takie pitu – pitu wielkości dwa kroki na dwa kroki nie robi na mnie żadnego […]

wpDiscuz
Nie ma więcej wpisów

HARMOZIOMKI & POZIOMKI!

Jest nas wszędzie pełno. Jesteśmy tutaj, na Instagramie, Facebook'u i YouTube. Czasem robimy transmisje Live. Jeśli chcesz być na bieżąco z tym, co dzieje się u nas, zapisz się do naszego newslettera. Raz w tygodniu dostaniesz od nas najciekawsze informacje ze wszystkich naszych kanałów.

Żółwik, beczka i piąteczka! Zapisałeś się do naszego wypasionego newslettera. Do przeczytania niebawem!

Albo nasze dzieci znów bawiły się naszym serwerem albo Tobie się coś pomyliło :( Spróbuj jeszcze raz!

Newsletter - srusletter. Spadówa mi z tym!