Kto by pomyślał, że tak szybko się dorasta? Jeszcze nie tak dawno biegałam z łysą głową po plaży a rodzice musieli srogo się tłumaczyć, dlaczego obcięli mi wszystkie włosy. A dziś? Dziś jest dzień, w którym tata ogarnął mi pierwszego kucyka na głowie. Ha! Normalnie czuję się już oficjalnie kobietą. Z innych, większych zmian należałoby wspomnieć, że znudziło mi się ciągłe nocne wstawanie i dałam sobie z tym spokój. Rodzice kwiczą z radości, tylko nie wiedzą jeszcze, że energię pozyskaną z długiego snu będą musieli wykorzystać na moje nowe, kreatywne techniki nękania.

Niestety, jak się powiedziało A, to trzeba również powiedzieć i B. W związku z tym musiałam się przeprosić z nocnikiem i obiecać, że od dziś będzie służył tylko do spraw, do których został stworzony. Rodzice po raz kolejny zakwiczeli z radości. Trochę zbyt wcześnie, muszę dodać, bo stwierdziłam, że nie będę za dużo brać na moją maciupcią klatę na raz, w związku z czym ostentacyjnie ograniczyłam korzystanie z nocnika do żłobka.

Poza tym chciałam poruszyć temat Świętego Mikołaja. Bo zgłupieć można od tych wszystkich plotek. Najpierw rodzice obrazowo, z charakterystyczną dla nich podjarką, opowiadali mi, co to za typ, co robi, kiedy robi i jakie to będzie fajnie. Po czym się okazuje, że Święty będzie dziś u mnie w żłobku. A później pewnie jeszcze w sobotę u nas w domu. A jeszcze później na naszym wyjeździe świątecznym. No to ja się pytam, kto jest odpowiedzialny za logistykę u tego Świętego? Nie prościej byłoby dać mi wszystkie prezenty od razu dziś w żłobku? Nie omieszkam zadać mu dzisiaj tego pytania.

Ok, a teraz ważna kwestia do poruszenia: otóż nie wiem, co się ze mną ostatnio dzieje. Nosi mnie praktycznie cały czas. Tu bym zajrzała, tamto rozebrała, w kuchni bym coś wysypała. Zabawki rajcują mnie przez góra 10 minut a później najchętniej ogarnęłabym coś niedozwolonego. Moja kumpela ze żłobka powiedziała mi w wielkim sekrecie, że podobno takie parcie na niedozwolone zostaje kobietom na całe życie i objawia się najbardziej w tematyce żywieniowej. Pfff! Wielkie mi coś – niedozwolone jedzenie psich i kocich chrupek jest w mojej diecie odkąd sięgam pamięcią. Niby rodzice krzyczą i świrują, jak to widzą, ale kto by się tam nimi przejmował…

Ale wracając do tego, co się ze mną dzieje – mam nadzieję, że to szybko minie, bo kota dostaję od tego wszystkiego i na przykład zaczynam budować coś z klocków, po czym 10 minut później nie mam już zielonego pojęcia, co i po co buduję. Bez kitu, czasem zaczynam się zastanawiać, czy to nie jest wina tego psiego i kociego jedzenia. Jeśli faktycznie tak jest, to już nie dziwi mnie głupie zachowanie naszego psa i kotów. Może to jest jakaś głębsza sprawa, za którą stoi producent karmy? Jakby kiedyś wypłynęła jakaś afera, to jakby co ja na to pierwsza wpadłam.

Na koniec jeszcze jedna dosyć ciekawa obserwacja. Mama mówi do taty “weź wynieś w końcu te swoje graty”, “weź pochowaj swoje ciuchy”, normalnie cały czas weź to i weź tamto. A tata nic. Muszę chyba dać mamie kilka lekcji, jak to się robi z tatą. A robi się tak:

“Tata, tańcz!” – i tata skacze, jak wiejski głupek.

“Tata, czytaj!” – i lecimy po raz 50-ty z moją ulubioną książką.

“Tata, bawić” – i pyk! tata się od razu zjawia! To nic, że dziwnym trafem zawsze wybiera klocki. Chyba go jarają, bo ja po 10 minutach mam już ochotę na tea – party w moim kartonowym domku a tata dalej z zacięciem walczy z tymi klockami i podbiera mi na przykład klocki z moich budowli myśląc, że tego nie widzę.

Więc następnym razem mamo, jak nie będziesz mogła czegoś wyegzekwować, daj znać i załatwię sprawę, jak należy. Co do wynagrodzenia na pewno się dogadamy.

PS: odnośnie tego Świętego dziś żłobku. Wymiękłam. Nie dałam rady. Nikt mi nie powiedział, że on będzie tak dziwnie ubrany i będzie tak dziwnie mówił. No i się wystraszyłam tak, że o mało w gacie nie narobiłam. Do tej pory nie byłoby z tym problemu ale jak pewnie wiecie z początku tego wpisu, jestem w żłobku na pampersowym detoksie, więc robienie w gacie ze strachu niesie za sobą poważniejsze konsekwencje, niż dotychczas. No cóż, nie pozostaje mi póki co nic innego, jak tylko przyjąć do wiadomości bezsensowną logikę świata dorosłych i czekać na kolejną wizytę świętego za kilka dni.

PS2: dostałam od Świętego dinozaura ale pewnie już o tym wiecie, bo mama na fejsie wszystko wypaplała…

HARMOZIOMKI & POZIOMKI!

Jest nas wszędzie pełno. Jesteśmy tutaj, na Instagramie, Facebook'u i YouTube. Czasem robimy transmisje Live. Jeśli chcesz być na bieżąco z tym, co dzieje się u nas, zapisz się do naszego newslettera. Raz w tygodniu dostaniesz od nas najciekawsze informacje ze wszystkich naszych kanałów.

Żółwik, beczka i piąteczka! Zapisałeś się do naszego wypasionego newslettera. Do przeczytania niebawem!

Albo nasze dzieci znów bawiły się naszym serwerem albo Tobie się coś pomyliło :( Spróbuj jeszcze raz!

Leave a Reply

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz
Nie ma więcej wpisów

HARMOZIOMKI & POZIOMKI!

Jest nas wszędzie pełno. Jesteśmy tutaj, na Instagramie, Facebook'u i YouTube. Czasem robimy transmisje Live. Jeśli chcesz być na bieżąco z tym, co dzieje się u nas, zapisz się do naszego newslettera. Raz w tygodniu dostaniesz od nas najciekawsze informacje ze wszystkich naszych kanałów.

Żółwik, beczka i piąteczka! Zapisałeś się do naszego wypasionego newslettera. Do przeczytania niebawem!

Albo nasze dzieci znów bawiły się naszym serwerem albo Tobie się coś pomyliło :( Spróbuj jeszcze raz!

Newsletter - srusletter. Spadówa mi z tym!