Niektórzy twierdzą, że karmienie piersią to cudowny czas, pełen bliskości oraz niesamowitej więzi matki z dzieckiem. I pewnie mają rację. Ale ja, jako facet widzę też drugą stronę medalu, jaką jest niewątpliwie wiszenie na cycku przez całą noc, przez co moja piękniejsza połówka wygląda rano, jakby przejechał ją walec. I patrząc na to z boku każdego dnia, stwierdziłem, że tak już dłużej być nie może.

Hanut postanowiła iść w ślady swojej starszej siostry i zostać nałogowym cycoholikiem. Od samego początku gardziła smokiem, butelkami oraz wszystkimi płynami, które próbowaliśmy przemycić w ten sposób. Nawet odciągnięte mleko było traktowane po macoszemu, gdy tylko próbowaliśmy opakowania zastępczego. A ja w tym wszystkim byłem pomiędzy młotem a kowadłem, bo z jednej strony strasznie fajnie jest spać z takim małym szkrabem a z drugiej strony fajnie by było po tych kilku latach odzyskać trochę prywatności oraz, co ważniejsze z męskiej perspektywy – dostęp do pięknych cycków żony.

WIND OF CHANGE

Pierwszą jaskółką, która faktycznie wiosny nie uczyniła była moja przymusowa nocka z Hanutem w szpitalu. Okazało się, że do jej oka dostał się opiłek żelaza i potrzebny był zabieg w pełnym znieczuleniu. Jako, że Kafi miała wtedy grypę żołądkową, to na mojej klacie spoczął obowiązek pobytu w szpitalu oraz wykarmienia naszego cycoholika. Stresu miałem po kolana, no bo niby jak to miałem zrobić, skoro Hanka z uporem maniaka odmawiała zakumplowania się z butelką? Okazało się, że moje obawy były zbyt wyolbrzymione, bo u Hanuta zadziałał chyba instynkt samozachowawczy. Gdy stwierdziła, że nigdzie w zasięgu jej wzroku nie ma cycków, z pełnym luzem i wprawą (skubana, zwodziła nas za nos tak długo!) zabrała się do wciągania mleka z butelki. 

Później wielokrotnie próbowaliśmy powtórzyć ten eksperyment w domu – niestety, z mizernym skutkiem. Główną przeszkodą były zawsze cycki mamy, które orbitowały gdzieś w pobliżu. 

BAN NA WSPÓLNE SPANIE

Katalizatorem zmian był nasz wyjazd na majówkę. Stwierdziliśmy wtedy, że skorzystamy z dodatkowego łóżeczka, które znajdowało się w pokoju i postanowiliśmy wywalić Hanuta z naszego łóżka. I wiecie co się stało? Nic się nie stało! Hanka wzięła wszystko na klatę zupełnie naturalnie i nawet udało jej się przespać pierwszą nockę bez pobudki. Pierwszy raz! Czuliśmy się, jakbyśmy wygrali miliony monet w Lotto. Zachęceni tak wspaniałą postawą naszej młodszej córki postanowiliśmy ją wymeldować z naszego małżeńskiego łoża. Ale niestety, Hanka miała odmienne zdanie na ten temat. Chociaż zasypiała bez większych problemów, to potrafiła kilka – kilkanaście razy w ciągu nocy budzić się i domagać otwarcia baru mlecznego. Było to strasznie frustrujące, bo z jednej strony odzyskaliśmy naszą prywatność a z drugiej i tak nie mieliśmy się kiedy z niej cieszyć.

Nie wiem, czy u was też tak jest, ale u nas sytuacja wygląda następująco: gdy Kafi usypia Hankę, trwa to około 40 minut. Gdy robię to ja, cycoholik zostaje spacyfikowany po kwadransie. Pod warunkiem, że nigdzie w pobliżu nie ma Kafi. I powoli w naszej opowieści dochodzimy do momentu, w którym jesteśmy teraz. W swoim geniuszu dodałem dwa do dwóch i wyszło mi coś takiego: skoro pacyfikowanie Hanki przychodzi mi z o wiele większą łatwością, niż Kafi oraz, że gdy nie ma w pobliżu cycków to Hanut łyknie wszystko z butelki, więc po przeprowadzce Hanki do pokoju Heli to ja będę barmanem, ostoją ciepłego słowa i bujakiem. I tak oto zostałem Hanutowym Nocnym Multiinstrumentalistą.

Kafi na początku miała oczywiście masę obiekcji, bo na dzień dobry powiedziałem, że wracamy do sprawdzonego sposobu (który uskutecznialiśmy przy Heli), czyli w dzień cycek, w nocy mleko modyfikowane. Jedynie, co zmieniliśmy w naszym planie, to odejście od karmienia butelką ze smokiem – wykorzystaliśmy w tym przypadku słomki, żeby nie uwsteczniać Hanuta. I wiecie co? To działa. Fakt, że teraz to ja wstaję po kilka razy w nocy, ale o to chyba w tym całym partnerstwie chodzi, żeby się uzupełniać. Do godziny 3.00 – 4.00 udaje mi się pacyfikować Hanuta bez mleka, później dostaje flaszkę i mamy z nią spokój do rana. Okazjonalnie w ciągu dnia również zdarzy mi się podać jej mm, głównie wtedy, gdy Kafi rzuca się w wir pracy i spotkań biznesowych. Tutaj pojawił się jednak jeden mały problem, który jest znany rodzicom z conajmniej dwójką dzieci: wszystko musi występować podwójnie, więc gdy Hanut ma mleko, Helut musi również mieć swoją porcję.

Być może moglibyśmy nie iść na łatwiznę i odciągać mleko Kafi, ale… najzwyczajniej w świecie nam się nie chce. Hanka przez ponad rok piła tylko z cycka i jest na tyle duża, że nie widzę potrzeby dodawania sobie roboty, skoro i tak mamy jej po pachy. Poza tym w dalszym ciągu wyciąga mamine cycki na wszystkie strony w ciągu dnia. No i wszyscy są szczęśliwsi – Hanut & Helut, bo śpią razem i mają z tego ogromniastą frajdę, Kafi, bo przesypia noce a ja… no cóż – możecie sobie tylko wyobrazić…

HARMOZIOMKI & POZIOMKI!

Jest nas wszędzie pełno. Jesteśmy tutaj, na Instagramie, Facebook'u i YouTube. Czasem robimy transmisje Live. Jeśli chcesz być na bieżąco z tym, co dzieje się u nas, zapisz się do naszego newslettera. Raz w tygodniu dostaniesz od nas najciekawsze informacje ze wszystkich naszych kanałów.

Żółwik, beczka i piąteczka! Zapisałeś się do naszego wypasionego newslettera. Do przeczytania niebawem!

Albo nasze dzieci znów bawiły się naszym serwerem albo Tobie się coś pomyliło :( Spróbuj jeszcze raz!

Leave a Reply

1 Komentarz do "MLEKO CHALLENGE"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Karo
Karo

bylam ostatnio w spa na weekend. Okazało sie ze mój syn który potrafi budzic sie 100 razy w nocy, kiedy zorientował sie ze nie ma mnie tylko jest ojciec z mm zaczął sie budzic tylko 2 razy z czego raz można go zatkać smoczkiem bez karmienia. Zdecydowałam ze jeszcze 1,5miesiaca karmienia i kończymy bo ja nie śpię, ledwo żyje, drugie dziecko na tym traci bo ja nie mam dla niej sił, a on budzi sie “bo tak” nie z głodu.

wpDiscuz
Nie ma więcej wpisów

HARMOZIOMKI & POZIOMKI!

Jest nas wszędzie pełno. Jesteśmy tutaj, na Instagramie, Facebook'u i YouTube. Czasem robimy transmisje Live. Jeśli chcesz być na bieżąco z tym, co dzieje się u nas, zapisz się do naszego newslettera. Raz w tygodniu dostaniesz od nas najciekawsze informacje ze wszystkich naszych kanałów.

Żółwik, beczka i piąteczka! Zapisałeś się do naszego wypasionego newslettera. Do przeczytania niebawem!

Albo nasze dzieci znów bawiły się naszym serwerem albo Tobie się coś pomyliło :( Spróbuj jeszcze raz!

Newsletter - srusletter. Spadówa mi z tym!