Całkiem niedawno, będąc z Helą na sali zabaw usłyszałam: „patrzcie, patrzcie czekolada! O fuuuuu!”. Co dziwne, wykrzyknęły to dzieci po czym uciekły z krzykiem. Niestety nie była to reakcja na słodki smakołyk, lecz na czarnoskórego mężczyznę który wszedł do sali. Niestety, nie dało się nie słyszeć słów dzieci, pan, pod adresem którego padły te słowa wydawał się być zmieszany i bardzo szybko wyszedł z lokalu… A ja poczułam wstyd, zmieszanie i zażenowanie.

Chyba tylko ja, bo ani jeden siedzący obok całego zdarzenia rodzic nie ruszył się z miejsca by przeprosić pana, tudzież podejść do dziecka i upomnieć, że zachowało się nieodpowiednio. Gdyby nie to, że od jakiegoś czasu Helut skutecznie pokazuje mi, że jednak bunt dwulatka istnieje i przy wychodzeniu z sali zabaw miałam sceny rodem z science fiction to osobiście bym podeszła do rodziców i delikatnie zwróciła im uwagę. Trudno, czasem ktoś musi. Zresztą tak sobie myślę, że być może na tłumaczenie byłoby już o kilka lat za późno. Bo co trzeba mieć w głowie, by w wieku 6-10 lat mieć już uprzedzenia? Jakim językiem rozmawia się w domu między sobą by w knajpie na głos wykrzykiwać „czekolada”? Pozostałam z moimi pytaniami bez odpowiedzi, ale zaczęłam o tym intensywnie myśleć i analizować swoje zachowanie. Czy chociaż raz zachowałam się podobnie dając dziecku taki przykład? Na szczęście szybko sama sobie zaprzeczyłam.

PODRÓŻE KSZTAŁCĄ…

U nas to było tak, że Hela od małego była oswojona z różnymi kolorami skóry, odmiennym językiem czy kulturą. I jak każde „normalne” dziecko podchodziła to tego jak najbardziej naturalnie. Właśnie to w dzieciach uwielbiałam do tej pory – otwartość, zero uprzedzeń. Piszę “do tej pory”, bo przez tą grupkę dzieciaków mój pogląd runął a ja już wiem, że jednak może być inaczej…

Nie wiedziałam, że nasze dzieci niemalże z naszym mlekiem wysysają nasze poglądy. Gdy zaczęłam szukać w sieci informacji na temat rasizmu wśród najmłodszych, natknęłam się na badania włoskiego psychologa Luigi Castellego z Uniwersytetu w Padwie, które wskazują, że dzieci najwięcej uprzedzeń mają przekazanych właśnie od matek. Castelli ze współpracownikami przebadał 58 białych dzieci w wieku 4-7 lat. Pokazywał im rysunek, na którym widniało dziecko: białe lub czarnoskóre i zadawał pytanie, który z narysowanych przyjaciół byłby lepszym towarzyszem zabawy. Zdecydowana większość, bo aż 86 procent badanych wskazało na rysunek z białym dzieckiem. Co więcej, dzieci przypisywały pozytywne cechy tylko białym, a negatywne czarnym dzieciom. Skąd się bierze takie nastawienie? Naukowcy zapytali dzieci o poglądy ich rodziców. 80 proc. dzieci powiedziało, że rodzice woleliby, żeby bawiły się z białym dzieckiem. Rady matek i ojców były takie same.

Rodzice woleliby także, aby ich pociechy spotkały raczej dorosłego białego niż dorosłego czarnego. Dzieciaki przyznały również, że ich rodzice przypisują białym więcej cech pozytywnych niż czarnym. Na samym końcu badania badacze za pomocą regresji liniowej (metoda wykorzystywana w statystyce do określania wartości dwóch zmiennych) sprawdzili, którego rodzica poglądy dzieci najczęściej powielają. Okazało się, że decydujące są tutaj poglądy matek. To one odgrywają największą rolę w kształtowaniu nastawienia do osób o odmiennym kolorze skóry.

To bardzo ciekawe badanie, które otwiera oczy jak ważną rolę pełnimy. To od nas bowiem zależy, jakie będzie nasze dziecko. Niby banał, a jednak… Wyniki tych badań znajdziecie tu.  Wiadomo, że nic tak nie otwiera umysłu i nie uczy otwartości na to co inne, niż podróże. Dlatego bardzo się cieszę, że odgrywają one w życiu naszej rodziny tak znaczącą rolę. Podróżujcie zatem z waszymi pociechami jak najwięcej a gdy nie możecie sobie pozwolić na zagraniczne wyjazdy to uczcie stacjonarnie. Naprawdę jest wiele fantastycznych książek, map, przewodników dla dzieci, gdzie różnice kulturowe, językowe i wzrokowe są pięknie opisane i przedstawione. Wystarczy tylko chcieć i samemu się otworzyć. Bo jeśli my o siedzącym obok nas afroamerykaninie myślimy „czarnuch” to nasze dziecko nie będzie go postrzegało inaczej. Śmiem nawet twierdzić, że jeszcze gorzej, bo ma już nasze uprzedzenia na swoich barkach. Także drodzy rodzice macie zadanie domowe do wykonania…

HARMOZIOMKI & POZIOMKI!

Jest nas wszędzie pełno. Jesteśmy tutaj, na Instagramie, Facebook'u i YouTube. Czasem robimy transmisje Live. Jeśli chcesz być na bieżąco z tym, co dzieje się u nas, zapisz się do naszego newslettera. Raz w tygodniu dostaniesz od nas najciekawsze informacje ze wszystkich naszych kanałów.

Żółwik, beczka i piąteczka! Zapisałeś się do naszego wypasionego newslettera. Do przeczytania niebawem!

Albo nasze dzieci znów bawiły się naszym serwerem albo Tobie się coś pomyliło :( Spróbuj jeszcze raz!

Leave a Reply

1 Komentarz do "Nie jestem rasistą, ale…"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Kuba Osiński

Zawsze miałem w głowie poszanowanie drugiego człowieka bez względu na kolor skóry, wyznanie czy jego brak. Nigdy nie zszokował mnie widok kogoś o innym kolorze skór nawet jak byłem bardzo młodym człowiekiem. To samo będę się starał przekazać obu moim Mrówom.

wpDiscuz
Nie ma więcej wpisów

HARMOZIOMKI & POZIOMKI!

Jest nas wszędzie pełno. Jesteśmy tutaj, na Instagramie, Facebook'u i YouTube. Czasem robimy transmisje Live. Jeśli chcesz być na bieżąco z tym, co dzieje się u nas, zapisz się do naszego newslettera. Raz w tygodniu dostaniesz od nas najciekawsze informacje ze wszystkich naszych kanałów.

Żółwik, beczka i piąteczka! Zapisałeś się do naszego wypasionego newslettera. Do przeczytania niebawem!

Albo nasze dzieci znów bawiły się naszym serwerem albo Tobie się coś pomyliło :( Spróbuj jeszcze raz!

Newsletter - srusletter. Spadówa mi z tym!