o czym warto wiedzieć robiąc sobie tatuaż?

O czym warto wiedzieć przed zrobieniem tatuażu? Dobre praktyki tatuażu.

Tatuaże cieszą się coraz większą popularnością i dziś rzadko komu kojarzą się one pejoratywnie. Jednak wraz ze wzrostem popularności tatuaży, nie idzie z nimi w parze edukacja w tej dziedzinie. O czym warto więc wiedzieć, robiąc sobie tatuaż? Aby dowiedzieć się dokładnie na co zwrócić uwagę przed, w trakcie i po zrobieniu sobie tatuażu, wybrałem się pewnej pięknej niedzieli do studia tatuażu Time4Tattoo, w którym właściciele studia nie tylko zrobili mi piękny tatuaż, ale również porozmawiali ze mną o dobrych praktykach, stosowanych przez nich (oraz przez każde dobre studio) podczas robienia tatuaży.

Gdy pierwszy raz pojawiłem się w studiu tatuażu Time4Tattoo, okazało się, że nie do końca wszystko wyglądało tak, jak sobie to wyobrażałem. No bo pomyślcie przez chwilę, z czym Wam się kojarzy studio tatuażu? Z toną prac powywieszanych na ścianach, ludźmi, którzy cały czas wchodzą i wychodzą, mocną muzyką w tle i całą tą otoczką, dzięki której studio tatuażu jest… studiem tatuażu. Wiecie, o czym mówię, prawda?

Tymczasem w Time4Tattoo wszystko wyglądało trochę inaczej. Niby były powywieszane zdjęcia wytatuowanych ludzi na ścianach, ale czułem się tutaj bardziej jak w siedzibie firmy sprzedającej produkty do biura. Żadnej muzyki z głośników, żadnych wchodzących co chwilę klientów. Cisza i spokój, która wbijała się w mój mózg krzycząc, że przecież to nie może być prawdziwe studio tatuażu. Chwilę później poznaję Patryka – właściciela studia, który również jest cichy i spokojny, czym idealnie wpasowuje się w klimat Time4Tattoo. 

Wiecie, co to jest efekt halo? Jest to tendencja do automatycznego przypisywania cech osobowościowych na podstawie pierwszego wrażenia. I tak sobie stoję z Patrykiem, patrzę na niego, patrzę na studio i zastanawiam się, czy oddać się w jego ręce i dać sobie zrobić tatuaż, czy uciec stąd i wejść do studia, które jest zgodne z moim obrazem prawilnego studia tatuażu.

Patryk tłumaczy mi, że tak naprawdę duża ilość osób czuje się przytłoczona tymi wszystkimi trupimi czachami i innymi projektami wiszącymi na ścianach. Wiele osób ceni sobie kameralny charakter Time4Tattoo, bo nie czują się tutaj skrępowane. Powoli mój mózg zaczyna dostrzegać w tym sens a efekt halo powoli się rozmywa i patrzę na to wszystko z innej perspektywy.

O czym warto wiedzieć robiąc sobie tatuaż?

Rozmawiam z Patrykiem na temat mojej wizji tatuażu. Wiem, że ma to być lew, przyniosłem nawet kilka zdjęć z moimi inspiracjami. Rozmawiamy o miejscu, rozmiarze i technice wykonania tatuażu. Umawiamy się, że na tydzień przed umówioną wizytą dostanę gotowy projekt, nad którym będziemy dalej wspólnie pracować, jeśli będę miał jakieś uwagi. Patryk mówi mi, żeby dzień lub dwa przed zrobieniem tatuażu ogolić sobie miejsce, w którym będzie powstawało arcydzieło. Ja jednak nie za bardzo go w tej chwili słucham, bo w mojej głowie pojawia się kilka pytań: a co, jeśli coś pójdzie nie tak? A co, jeśli efekt finalny mojego tatuażu nie będzie zgodny z projektem? A co, jeśli tatuaż mi się nie spodoba? Patryk swoim spokojnym głosem tłumaczy mi wszystko po kolei a ja słucham, jak pilny uczeń w szkole. 

Tatuaż jest formą umowy o dzieło.

Co oznacza mniej więcej tyle, że zgodnie z obowiązującymi przepisami jesteście zobligowani do uiszczenia opłaty dopiero w momencie wykonania tatuażu i tylko za tatuaż, który w tym przypadku jest rzeczowym dziełem. Co z tego wynika? Przede wszystkim to, że dobre studio tatuażu nie będzie od Was żądało zapłaty przed wykonaniem tatuażu. Po drugie – dobre studio tatuażu nie będzie Was obciążało finansowo za tak zwane sesje (wiadomo, że duże projekty robi się na kilka razy) ani za konsultacje czy przygotowanie projektu.

Ratunku! Mój tatuaż wygląda inaczej, niż na projekcie…

A co w przypadku, gdy efekt finalny nie pokrywa się z oczekiwaniami? Powinniście mieć prawo do wykonania poprawki na koszt studia. Jeśli jednak uznacie, że z jakichś powodów nie chcecie, aby poprawkę wykonało to samo studio, to powinniście mieć możliwość wykonania tej poprawki w wybranym przez siebie miejscu na koszt studia, które zrobiło Wam tatuaż.

Tyle teoria. Patryk zapewnia mnie, że wszystkie prawa wynikające z umowy o dzieło oraz te, wynikające z dobrych praktyk są respektowane w Time4Tattoo. Bardzo mnie ta wiadomość ucieszyła, bo nigdy nie przyszłoby mi do głowy, że mam jakieś koło ratunkowe na wypadek tatuażowego fakapu. Na pocieszenie usłyszałem jeszcze, że bardzo duża część klientów studia Time4Tattoo to ludzie, którzy przychodzą na poprawki źle wykonanych przez inne studia tatuaży lub też na cover up’y, czyli zakrywanie poprzednich tatuaży innym wzorem.

Lwie, przybywaj!

Jak już wspomniałem na początku tekstu, w Time4Tattoo zjawiłem się pewnej niedzieli wraz z całą naszą rodziną. Stwierdziłem, że fajnie będzie pokazać Helutowi i Hanutowi, jak wygląda “dorosłe” tatuowanie i z czym się to wiąże. Na szczęście kameralna atmosfera studia sprzyja takim rodzinnym wycieczkom i dziewczyny miały okazję zobaczyć na własne oczy, jak powstaje lew na ręce taty.

Lew miał być moim drugim tatuażem. Mój pierwszy, który robiłem razem z Kafi przed wylotem do Indii nie był zbyt skomplikowany – były to dwa pierwsze wersy naszej piosenki (Kafi ma wytatuowane w tym samym miejscu kolejne dwa wersy). Zastanawiałem się, czy wytrzymam tak długo na fotelu (szacowaliśmy, że będziemy potrzebować około 5 godzin na wykonanie tatuażu) i jaki dyskomfort będę czuł w związku z tatuowaniem. Okazało się, że Patryk zna się na rzeczy i (jakkolwiek to nie zabrzmi)… jest bardzo delikatny.

Niesamowite było to, że przez całą sesję były raptem dwa momenty, w których ból był wyraźnie przeze mnie odczuwalny. Brak spodziewanego bólu spowodował, że początkowa euforia z rozpoczęcia tatuowania szybko przerodziła się w odpływanie na fotelu. Serio, nie sądziłem, że można przysnąć, będąc tatuowanym a tu proszę – prawie mi się ta sztuka udała. W związku z tym, że trochę chyba nie wypada zasypiać podczas robienia tatuażu (chociaż Patryk twierdzi, że się zdarza) a my mieliśmy spędzić ze sobą wiele godzin, rozmawialiśmy sobie na wiele różnych tematów, których wspólnym mianownikiem były oczywiście tatuaże.

Patryk, chociaż małomówny, ostatecznie podzielił się ze mną swoimi doświadczeniami i chwilę później sypał ciekawymi historiami z jego tatuażowego życia, jak z rękawa. A ja podłączyłem sprzęt i to wszystko nagrałem, więc jeśli chcecie posłuchać, co też ciekawego miał do powiedzenia, koniecznie odpalcie najnowszy odcinek naszego vloga (taaaak! nie zapomnieliśmy o vlogowaniu i powoli wracamy do gry), który znajdziecie poniżej.

Wracając jednak do samego tatuażu – łącznie spędziłem w Time4Tattoo ponad 7 godzin! Obrońców naszych “biednych” dzieci, które zmuszamy do spędzania z nami czasu w tak nieodpowiednim dla nich miejscu chciałem od razu uspokoić – część czasu spędziły na placu zabaw a później pojechały odwiedzić dziadków… A lew? Cóż – Patryk odwalił kawał świetnej, koronkowej roboty, co zresztą niektórzy z Was mieli już okazję zobaczyć na moim Instagramie. Ja jestem totalnie zachwycony efektem finalnym. Powiem szczerze, że nie spodziewałem się, że tak mnie urzeknie mój własny tatuaż.

Muszę Wam przyznać, że cała ta historia z tatuażem dała mi mocno do myślenia, ponieważ to już kolejny raz, kiedy przekonuję się, że nie należy oceniać książki po okładce. Miał tu miejsce ten sam schemat, co w przypadku naszego ulubionego fotografa Pawła Andrzejewskiego. Niby taka cicha woda a efekt finalny miażdży swoim profesjonalizmem.

Szanowni Państwo, jeśli zastanawiacie się nad tatuażem – koniecznie sprawdźcie i umówcie się na wizytę w Time4Tattoo. Polecam Wam z całego lwiego serca! 

A jeżeli chcecie posłuchać ciekawych historii, które wydarzyły się w studiu Patryka, koniecznie obejrzyjcie nasz materiał wideo:

O autorze
Martin Harmony
DJ, producent, kosmita, wielki fan squasha, miłośnik pończoch i undergroundowych brzmień.

8
Leave a Reply

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Karina

Faktycznie koronkowa robota, ma facet talent… najwazniejsze zeby wlascicielowi podobal sie tatuaz, Martin, wiem co czujesz, bo tez jestem w swojej lwicy zakochana a efekt przerosl moje najsmielsze oczekiwania, osobiście mam dwa tatuaże, ostatni robiłam w Krakowie w thinkinktattoo u Viki, lwica w realizmie, wygląda jak zdjęcie… obłęd jak ludzie potrafią kolorowac skórę…

Tomq

Piękny tatuaż! Ja się zastanawiam nad wytatuowaniem sobie bazgrołów mojego synka.

Goha

piekny! ja niedlugo tez sie wybieram i wlasnie jestem na etapie poszukiwania studia, dzieki za polecenie!

mariush

Wow! Wygląda perfekcyjnie 😉 Ja jestem przed kolejnym dziaraniem w Jah love i mam pewnosc, ze wyjde zadowolony z ich salonu. Tym razem oddaję się w ręce Jacka: https://www.facebook.com/pg/studio.tatuazu.warszawa.tattoo/photos/?tab=album&album_id=10155094193981226 od dluzszego czasu ogladam jego zwierzaki i inne wzory- uznalem, ze tez chce cos w tym klimacie!