Rzutem na taśmę wjeżdżają nasze comiesięczne hity & zachwyty. W tym miesiącu trochę się tego uzbierało. W związku z tym, żeby ułatwić wam poruszanie się po wpisie poniżej znajdziecie spis treści. W październikowej odsłonie każdy znajdzie coś dla siebie – mamy świece, mamy kosmetyki, mamy ciuchy, trochę sztuki oraz produkty wzmacniające odporność. Zapraszamy do lektury!

 

Yankee Candle | Miody Manuka | Mysi Ogonek | Alba | Flawless

 

YANKEE CANDLE

Na świece Yankee Candle natknąłem się pierwszy raz kilkanaście lat temu, podczas zakupów w Galerii Mokotów. Chociaż ich cena była dla mnie dość wysoka, zmysłowe i apetyczne zapachy, które wydobywały się z opakowań przekonały mnie do zabrania jednego słoika na próbę. I to był jeden z tych zakupów, który okazał się strzałem w dziesiątkę. Moja miłość do świec Yankee Candle od tamtej pory trwa i trwa, a ja zdążyłem już do nich przekonać niezliczoną rzeszę moich znajomych oraz moją żonę. Po pewnym czasie okazało się, że, spory wydatek na świecę rekompensuje długi czas palenia się świecy – który dochodzi (w zależności od warunków, w jakich wypala się świeca) nawet do 150 godzin. Pomimo tego, iż nasza przygoda ze świecami Yankee Candle nie zaczęła się dziś, to okazało się, że przez cały ten czas źle wypalaliśmy nasze świece, co między innymi przyczyniało się do okopconych brzegów słoika. Tymczasem tutaj znaleźliśmy wiele ciekawych porad dotyczących obcowania z tymi świecami. Polecamy wszystkim, którzy lubią świece, ale nie są ekspertami.

 

W Yankee Candle fajne jest to, że co roku pojawia się kilka nowych kolekcji zapachowych, które idealnie wpasowują się w pory roku. W związku z tym, że przed nami okres jesienno – zimowy, poszperaliśmy w sklepie internetowym Yankee Candle i oto, co wybraliśmy na najbliższe miesiące:

WARM AUTUMN FEELING

Na dzień dobry wybraliśmy zapach, który jest relaksującym połączeniem słodkiego syropu klonowego i pudrowej nuty piżma ze świeżą leśną nutą. Właśnie tak pachną urzekające swą nostalgią, ciepłe jesienne zachody słońca. W nucie głowy dominuje syrop klonowy oraz kwiat pomarańczy. Nuta serca to śmietanka waniliowa. Na nutę bazową składają się piżmo, drewno cedrowe oraz drzewo sandałowe.

Ten zapach kojarzy mi się z ciepłymi swetrami i popołudniowymi herbatami na ganku w Baczki Dworek, z kolorowymi liśćmi leżącymi wszędzie dookoła i z ciepłym jesiennym słońcem, resztą sił ogrzewającym nasze twarze. To takie babie lato zamknięte w słoiku i cieszę się, że tym zapachem możemy bardzo szybko przywołać ten specyficzny klimat wczesnej jesieni.   

MAPLE PANCAKES

Świeczki o zapachu jedzenia od zawsze były naszymi faworytami, ponieważ pachniały tak apetycznie, jakbyśmy faktycznie wyjęli przed chwilą z piekarnika coś przepysznego. Nie inaczej jest w przypadku “klonowych naleśników”.  Gdy otwieram ten słoik i zaciągam się schowanym w nim zapachem, moje ślinianki zaczynają pracować, jak szalone. Mieszające się zapachy syropu klonowego, miodu i karmelu od razu kojarzą mi się z leniwymi, weekendowymi śniadaniami, na które serwujemy nasze naleśnikowe wynalazki, obficie skropione syropem klonowym.

Teraz te wszystkie śniadaniowe wspomnienia zostały zamknięte w szklanym słoiku a my możemy je przywoływać nie tylko w weekendy. Mniam!

BOURBON WOOD BARRELS

Na stronie Yankee Candle możemy przeczytać, że Bourbon Wood Barrels to głęboki aromat doskonale wyważonej amerykańskiej whisky z delikatną orzechową nutą, tradycyjnie dojrzewającej w dębowych beczkach… To rozgrzewająca recepta na chłodne jesienne wieczory.

I wiecie co? Ja się totalnie zgadzam z tym opisem. Od siebie dodałbym jeszcze, że zapach jest bardzo “męski” i chętnie nosiłbym go na swoich ubraniach. Kojarzy mi się z takim szykownym klubem dla dżentelmenów, w którym członkowie siedzą w swoich pikowanych zielonych fotelach, palą cygara, piją bourbon i dyskutują o świecie.

Nuta głowy składa się z ekstraktu z leżakującego w beczkach whiskey. Nuta serca to z kolei zapach starej, dębowej deski oraz goździków. Bazę stanowi ekstrakt z wanilii.

SPARKLING FLAME

Na koniec zapowiedź zimowych zapachów, o których więcej za miesiąc. Tymczasem delektujemy się Sparkling Flame, czyli według opisu ze strony – mroźną, świąteczną nocą rozgrzaną aromatycznym drewnem z kominka i intrygującym aromatem kadzidła.

Jest to kolejny, bardzo ciepły i bardzo “męski” zapach, głownie za sprawą mirry, drzewa sandałowego oraz skóry. To chyba też najbardziej romantyczny ze wszystkich dziś opisanych zapachów – kojarzy mi się z chatką w górach w zimowy wieczór i z grzanym winem w dłoni. W tle dobra muzyka i zapowiedź niezapomnianej przygody…

 


MIODY MANUKA

 

Miód manuka to naturalny miód pochodzący z Nowej Zelandii. Jego lecznicze właściwości są cenione na całym świecie. Miód manuka powstaje z nektaru krzewu manuka – rośliny rosnącej na terenach Nowej Zelandii i południowo-wschodniej Australii. Nazwa miodu wywodzi się z języka maori i dosłownie oznacza „miód z drzewa herbacianego”. W procesie dojrzewania miodu wytwarza się unikalny składnik – methylglyoxal. Im wyższe jego stężenie w miodzie, tym korzystniejsze działanie lecznicze. Zwykłe miody zawierają nie więcej niż 10 mg methylglyoxalu na 1 kg miodu. Miód manuka zawiera aż od 30 do 800 mg methylglyoxalu w 1 kg pszczelego przysmaku.

Tyle, jeśli chodzi o informacje producenta. My z miodem manuka zetknęliśmy się pierwszy raz podczas tegorocznych wakacji. Nasza znajoma wspominała wtedy o “złotym mleku”, które przygotowywała na bazie miodu manuka na różnego rodzaju przeziębienia. W związku z tym, że sezon zachorowań w pełni, postanowiliśmy się bliżej przyjrzeć miodowi manuka i zobaczyć, jaki wpływ na naszą odporność będzie miało spożywanie tego produktu. 

WŁAŚCIWOŚCI MIODU MANUKA 

Miód manuka produkowany jest przez pszczoły żywiące się nektarem z krzewu manuka. Roślina ta występuje tylko w Nowej Zelandii – jednym z najczystszych miejsc na świecie. Główny aktywny składnik miodu manuka to methylglyoxal. Badania niemieckiego naukowca, profesora Thomasa Henle’a udowadniają, że methylglyoxal w istotnych dla zdrowia ilościach występuje wyłącznie w miodzie manuka i odpowiada za trwałą dobroczynną aktywność miodu. Wysokie stężenie methylglyoxalu w miodzie jest źródłem wielu unikatowych właściwości leczniczych. 

JAKIE DZIAŁANIE MA MIÓD MANUKA?

Miód manuka wpływa na prawidłowe funkcjonowanie przewodu pokarmowego, reguluje florę bakteryjną jelit, pomaga w leczeniu wrzodów żołądka, zespołu jelita nadwrażliwego i refluksu, wzmacnia naturalną odporność organizmu, zapewnia dobrą kondycję skóry, pomaga w leczeniu trądziku młodzieńczego i różowatego, pomaga w walce z chorobotwórczymi bakteriami (gronkowce, paciorkowce) wywołującymi schorzenia takie jak: zapalenie zatok, gardła, błony śluzowej nosa, oraz infekcje przewodu pokarmowego (biegunka, wymioty, bóle brzucha), przyspiesza proces gojenia zmian skórnych w przypadku półpaśca, zwiększa efektywność leczenia anginy i innych chorób gardła, przyspiesza proces gojenia się ran, odleżyn oraz pomaga w dolegliwościach związanych z egzemą.

Wymienione powyżej właściwości lecznicze stanowią jedynie część możliwych dobroczynnych działań miodu manuka. Zanim trafi do konsumentów, nowozelandzki miód manuka poddawany jest wielokrotnym badaniom: w laboratorium producenta, w laboratorium zewnętrznym w Nowej Zelandii oraz w laboratoriach w Polsce. Na każdym etapie produkcji temperatura miodu nie przekracza temperatury panującej w ulu. Miód manuka jest więc w 100% produktem naturalnym, pozbawionym jakichkolwiek dodatków chemicznych czy konserwantów. 

Miód manuka zawiera duże ilości substancji antybakteryjnych, które regulują funkcjonowanie przewodu pokarmowego. Spożywanie miodu manuka przyspiesza namnażanie się dobroczynnych bakterii jelitowych i jednocześnie zwalcza bakterie chorobotwórcze kolonizujące przewód pokarmowy, np. Helicobacter pylori.

Potencjał leczniczy nowozelandzkiego miodu wynika z jego trwałych właściwości antybakteryjnych. Trwałych – czyli nieulegających degradacji pod wpływem braku tlenu i kwasowego środowiska właściwego dla przewodu pokarmowego człowieka. Miód manuka jest szczególnie przydatny w leczeniu wspomagającym różnych problemów gastrycznych, takich jak bóle brzucha, wzdęcia, kolki jelitowe, nudności, zgaga, wrzody żołądka itp. W przypadku wrzodów żołądka oraz przy nadkwasocie miód manuka obniża stężenie kwasu solnego i wspomaga regenerację uszkodzonej błony śluzowej żołądka. Może on być z powodzeniem stosowany zarówno przez osoby dorosłe, jak i dzieci.

Miód Manuka możecie zamówić ze strony polskiego dystrybutora.

 


MYSI OGONEK

Z ogromną przyjemnością dzielę się z Wami tym odkryciem. Może nie jest to takie typowe odkrycie października, bo Kasię, która jest ilustratorką podglądam na Instagramie od pewnego już czasu. Jednak teraz, gdy od nowa urządzamy pokój dziewczyn i szukam w necie inspiracji, ponownie zakochałam się w pracach tej szalenie uzdolnionej dziewczyny. Przepiękne i magiczne – tak bym je mogła określić.

W sklepie, z którym współpracuje Kasia znajdziemy wiele pięknych rzeczy do dziecięcego pokoju, min: plakaty, lampki, girlandy, kalendarze, zabawki, maskotki i wiele, wiele innych. Mnie jednak zachwycają te rysowane/malowane własnoręcznie przez Kasię.

Co ja będę tu Wam więcej pisać… Jeśli ktoś z Was nie znał, koniecznie zajrzyjcie na jej profil.

 


ALBA

Jak zapewne wiecie bardzo lubię używać kosmetyków naturalnych. Sięgam po nie dużo chętniej, niż po te drogeryjne. Dotyczy to zarówno kolorówki jak i produktów do pielęgnacji twarzy czy ciała. Uwielbiam odkrywać nowe perełki, dlatego bardzo się cieszę, że trafiłam na produkty firmy Alba. Jestem nimi oczarowana. Dlaczego? O tym może napiszę za chwilę, najpierw napiszę Wam kilka słów o samej firmie.

Nie ukrywam, że wielkie wrażenie wywarł na mnie fakt, że jest to firma rodzinna, a istnieje już od 1913 roku. Twórca Alby, Mieczysław Rychlicki był miłośnikiem i propagatorem medycyny naturalnej opartej na naturalnych olejkach eterycznych i ekstraktach roślinnych.

Ja bardzo wierzę w wyjątkową moc roślin, potwierdziły ją zresztą liczne badania kliniczne w wielu naukowych publikacjach. Olejki eteryczne mają bardzo dużo wszechstronnych właściwości leczniczych, dlatego tym bardziej chętnie sięgnęłam po Albę. Moja przygoda z tymi produktami zaczęła się późno, jednak już wiem, że będę do nich z chęcią wracała.

 GALENICZNY KREM DO RĄK DO CODZIENNEGO UŻYTKU

Na pierwszy rzut poszedł krem do rąk, którego moje spracowane i zniszczone remontem dłonie najbardziej potrzebowały.

Przepiękny zapach od razu mnie oczarował. Połączenie masła Shea, olejów migdałowego i kokosowego z delikatną nutą pomarańczy pozostawiło na mojej skórze bardzo ciepły i przyjemny aromat. Taki, że aż chciałoby się te dłonie zjeść.

Skład: ekstrakt z nagietka lekarskiego, masło shea, olej migdałowy, olejek z pomarańczy słodkiej

GALENICZNY KREM DO PRZEMĘCZONYCH NÓG

Po ciężkim dniu, kiedy mam wrażenie, że przebiegłam maraton, na moje bolące stopy nic nie robi lepiej, niż ten krem.

Jest on bardzo odświeżający i o niezwykle lekkiej konsystencji. Zawiera ekstrat z kasztanowca i zielonej herbaty, które są odpowiedzialne za likwidowanie uczucia „ciężkich nóg”. Dodatkowym składnikiem jest olej ze słodkich migdałów i masło shea, które powodują, że skóra jest nawilżona, miękka i gładka.

Skład: ekstrakt cytryny zwyczajnej, ekstrakt kasztanowca, ekstrakt nawłoci pospolitej, ekstrakt ruszczyka kolczastego

GALENICZNY REGENERUJĄCY KREM DO STÓP

Ma on inny skład niż jego poprzednik, dlatego nie czujemy już efektu chłodzenia. Jest to bogaty w składniki odżywcze krem do codziennego stosowania. W składzie znajdziemy między innymi olejek z oregano, który wspomaga ochronę przeciwgrzybiczną i przeciwbakteryjną skóry i paznokci. Jest też tlenek cynku, który stymuluje właściwą regenerację naskórka.

Skład: masło kakaowe, olej kokosowy, olejek oregano, tlenek cynku

CUKROWY PEELING DO CIAŁA

Uwielbiam peelingi, szczególnie jesienią i zimą. Wtedy sięgam po nie zdecydowanie częściej niż latem. Dużo bardziej odpowiadają mi te cukrowe niż solne. Ten produkt skradł moje serce. Cytrusowe olejki eteryczne sprawiają, że skóra jeszcze długo po peelingu pachnie przepięknie.

W składzie znajdziemy: ekstrakt z Centelli, olej kokosowy, olej sezamowy oraz olejek z Grejpfruta.

OVERNIGHT CELL RESCUE OIL

To ostatni produkt na mojej “albowej” liście. Jest to olejek na noc, nazwany przez producenta „olejkiem ratunkowym”. I coś w tym jest, bo nałożony na zmęczoną, suchą skórę sprawia, że rano jest ona wypoczęta i pełna blasku.

Używałam tego olejku po raz pierwszy, ale już wiem, że nie ostatni. Niech Was nie zmyli cena (dość wysoka). Wystarczą 3-4 kropelki olejku, by móc cieszyć się jego właściwościami. Skóra jest naprawdę napięta i dużo bardziej sprężysta. To mój zdecydowany faworyt!

Skład: bioaktywna witamina A, ekstrakt z różeńca górskiego, estry masła shea, olej kokosowy.

 


FLAWLESS

Flawless to Polska firma szyjąca ciuchy dla całej rodziny, działająca na rynku od 2011 roku. Mieliśmy okazję poznać właścicielki, Bogusię i Magdę, które wyglądają jak siostry. Przynajmniej takie było moje pierwsze skojarzenie.
W ich przypadku przysłowie „szewc bez butów chodzi” zupełnie się nie sprawdza.
Dziewczyny wyglądają czadowo i mega stylowo. Nie ma u nich miejsca na przypadkowość. I taka właśnie jest kolekcja ich ciuchów. Wszystko jest przemyślane. Rzeczy mają być klasyczne, minimalistyczne, tak by pasowały zawsze i do wszystkiego.
Kto mnie zna ten wie – to idealne ubrania dla mnie. W mojej szafie króluje szarość, biel i czerń. Takich rzeczy mam zdecydowanie najwięcej, w takich czuję się dobrze. Nie lubię efektu przerysowania. Nie lubię, gdy ubranie przytłacza. I tutaj zupełnie tego nie ma.
Szalenie mi się podoba to, że jadąc do jednego butiku może się ubrać cała rodzina. Na naszym rynku wciąż za mało jest takich miejsc, tym bardziej Flawless mnie tak urzekło.
Zajrzeliśmy do sklepu mieszczącego się na warszawskim Wilanowie i wszyscy wyszliśmy zadowoleni.
Do produkcji używane są najlepszej jakości bawełniane dzianiny. Poza tym, to o czym wspomniałam na początku – dziewczyny i ich rodziny są najlepszą wizytówką firmy – chodzą w zaprojektowanych przez siebie ubraniach i wyglądają kozacko, czego więcej chcieć?
✪   ✪   ✪
To wszystko, co przygotowaliśmy dla was w tym miesiącu. Mamy nadzieję, że nie było tego zbyt dużo i że trafiliśmy z (niektórymi przynajmniej) rzeczami w wasze gusta. Dajcie znać, czy jest coś, co szczególnie wpadło wam w oko. A kolejna porca hitów & zachwytów już za miesiąc.

Artykuł powstał przy współpracy z niektórymi markami.

HARMOZIOMKI & POZIOMKI!

Jest nas wszędzie pełno. Jesteśmy tutaj, na Instagramie, Facebook'u i YouTube. Czasem robimy transmisje Live. Jeśli chcesz być na bieżąco z tym, co dzieje się u nas, zapisz się do naszego newslettera. Raz w tygodniu dostaniesz od nas najciekawsze informacje ze wszystkich naszych kanałów.

Żółwik, beczka i piąteczka! Zapisałeś się do naszego wypasionego newslettera. Do przeczytania niebawem!

Albo nasze dzieci znów bawiły się naszym serwerem albo Tobie się coś pomyliło :( Spróbuj jeszcze raz!

HARMOZIOMKI & POZIOMKI!

Jest nas wszędzie pełno. Jesteśmy tutaj, na Instagramie, Facebook'u i YouTube. Czasem robimy transmisje Live. Jeśli chcesz być na bieżąco z tym, co dzieje się u nas, zapisz się do naszego newslettera. Raz w tygodniu dostaniesz od nas najciekawsze informacje ze wszystkich naszych kanałów.

Żółwik, beczka i piąteczka! Zapisałeś się do naszego wypasionego newslettera. Do przeczytania niebawem!

Albo nasze dzieci znów bawiły się naszym serwerem albo Tobie się coś pomyliło :( Spróbuj jeszcze raz!

Newsletter - srusletter. Spadówa mi z tym!