Kochana mamo! Wiem, że nie możesz być teraz z nami w domu, bo jesteś w szpitalu. Wiem, że jesteś przerażona i smutna, bo zostawiasz wszystko na mojej głowie. Ale wiedz, że jestem już dużą dziewczynką i potrafię sprostać takim wyzwaniom. Tatą się nie przejmuj – zajmę się nim. Zwierzakami też – ogarnę je bez problemów.

Mamo! Podobno martwisz się o to, że nie wiem, co się dzieje i że będę non stop o Ciebie pytała i będę kiepsko spała, więc chyba pora Ci coś wyjaśnić: nie muszę pytać gdzie jesteś, bo tata powtarza mi to 10 (pewnie więcej, ale póki co umiem liczyć tylko do dziesięciu) razy dziennie.

Co do nocnych pobudek, to umówmy się, ale po co mam się budzić, skoro Ciebie nie ma? Tatę za cycka nie złapię a przede wszystkim nie wymuszę nic, bo dziwnym trafem tata jest odporny na moje techniki manipulacji. Mieliśmy małe spięcie z tatą na początku, bo stwierdziłam, że skoro Ciebie nie ma, to bez sensu, żeby się takie duże łóżko marnowało i żeby tata sam w nim spał. Ale wiesz, jaki jest tata – zawsze wie wszystko najepiej i stwierdził, że nie i już. Wielkie mi uzasadnienie. Chociaż, jak się teraz nad tym zastanawiam, to w sumie nawet lepiej, że z nim nie śpię, bo pewnie zabierałby mi w nocy całą kołdrę.

O jedzenie też nie musisz się martwić, bo tata niczym najlepszy kumpel wie, co lubię najbardziej i pozwala mi się opychać suchym chlebem na śniadanie. Powiem Ci w sekrecie, że to fajna odskocznia od tych Twoich jaglanek z owocami. Po powrocie ze żłobka mogłabym w sumie coś zjeść ale przecież nie mam czasu, bo tata jest teraz cały mój i nie muszę się nim dzielić z Tobą, więc bawimy się we wszystko, co można i ostatnią rzeczą, o której myślę jest jedzenie. A tata, jak to tata – może się skupić tylko na jednej czynności na raz, więc jak się bawi ze mną, to przecież nie będzie myślał o robieniu mi jedzenia, co nie? Pomyślałam sobie, że może skoczę do kuchni i wyjem coś kotu albo psu z miski, ale tam też susza wielka, więc potajemnie dziś przy śniadaniu podzieliłam się suchym chlebem z Bubą i Makiem, żeby biedne wytrwały do Twojego powrotu.

Z ubieraniem też nie ma problemów, głównie dlatego, że z tatą nie ma dyskusji. Ale też dlatego, że on nie rozumie do końca mojego stylu a wyjaśnianie mu tego byłoby co najmniej niemożliwe. Więc jako ta najmądrzejsza pod Twoją nieobecność mamo, stwierdziłam, że z pokorą będę nosiła to, co tata na mnie zarzuci i postaram się nie wstydzić za siebie i za tatę w żłobku. Zresztą ze mną chodzą dzieci, które o stylu wiedzą jeszcze mniej, niż tata, więc nawet nikt nie zauważa co się z moim outfitem pod Twoją nieobecność wyprawia. Na szczęście wczoraj była u nas babcia, więc pogrzebałyśmy razem w szafie i zaproponowałyśmy tacie strój na dziś. Pojawiła się zatem szansa, że średnia beznadziei mojego stroju zostanie trochę zawyżona.

Poza tym muszę Ci napisać, że tata chyba podupada trochę na zdrowiu, bo jak mnie usypia wieczorem, to mówi, że musi już iść posprzątać mieszkanie, bo jest “big mess” i wychodzi cichaczem z pokoju. Ok, jak musi, to musi – kładę się na bok i idę spać. Tylko dziwnym trafem, jak rano wstaję, to wszystko jest w takim samym stanie, jak było wieczorem. Nie wiem mamo, może powinnaś z nim pogadać, bo może biedak zapomina zaraz po wyjściu z mojego pokoju, co miał zrobić? Może musi iść do lekarza? Nie wiem też, czy takie rzeczy się leczy,  ale martwię się o niego, bo któregoś dnia powie mi, że kupi mi nosorożca a dzień później o wszystkim zapomni.

Staram się pomagać tacie, jak tylko mogę – na przykład wczoraj posprzątałam po nim swój pokój. Dwa razy. Bo za pierwszym razem wrócił i znów zrobił mi bałagan na półkach, układając wszystko, gdzie popadnie. Mówię Ci mamo – za grosz poczucia estetyki. Czasem się zastanawiam, jak Ty z nim wytrzymujesz. Zresztą sama zobaczysz, jak wrócisz, bo w waszym pokoju tata również odrobinę zaszalał i poprzestawiał trochę rzeczy w inne miejsca i już na przykład nie mogę sobie puścić rano muzyki, którą lubię. Założę się, że tata zrobił to specjalnie, bo nasz style muzyczne nijak do siebie nie pasują. Teraz sam kontroluje, co jest grane rano i powiem Ci, że masz duże szczęście, że nie musisz tego słuchać.

Zgubił mi się gdzieś mój pająk. Tata mówi, że poszedł na spacer ale ja uważam, że on po prostu się gdzieś w tym porządku zapodział. No nic, nie będę robiła jakieś specjalnej draki, bo jak wrócisz, to na pewno pomożesz mi go znaleźć a dla taty to może być zadanie nie do ogarnięcia. Póki co, bawię się flamingiem i przytakuje tacie, gdy mówi, że pająk opala się właśnie na plaży.

Ok mamo, muszę już powoli kończyć, bo muszę pomóc tacie zaprowadzić mnie do żłobka. Trzymaj się ciepło w tym szpitalu i wracaj do nas szybko.

 

 

HARMOZIOMKI & POZIOMKI!

Jest nas wszędzie pełno. Jesteśmy tutaj, na Instagramie, Facebook'u i YouTube. Czasem robimy transmisje Live. Jeśli chcesz być na bieżąco z tym, co dzieje się u nas, zapisz się do naszego newslettera. Raz w tygodniu dostaniesz od nas najciekawsze informacje ze wszystkich naszych kanałów.

Żółwik, beczka i piąteczka! Zapisałeś się do naszego wypasionego newslettera. Do przeczytania niebawem!

Albo nasze dzieci znów bawiły się naszym serwerem albo Tobie się coś pomyliło :( Spróbuj jeszcze raz!

Leave a Reply

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz
Nie ma więcej wpisów

HARMOZIOMKI & POZIOMKI!

Jest nas wszędzie pełno. Jesteśmy tutaj, na Instagramie, Facebook'u i YouTube. Czasem robimy transmisje Live. Jeśli chcesz być na bieżąco z tym, co dzieje się u nas, zapisz się do naszego newslettera. Raz w tygodniu dostaniesz od nas najciekawsze informacje ze wszystkich naszych kanałów.

Żółwik, beczka i piąteczka! Zapisałeś się do naszego wypasionego newslettera. Do przeczytania niebawem!

Albo nasze dzieci znów bawiły się naszym serwerem albo Tobie się coś pomyliło :( Spróbuj jeszcze raz!

Newsletter - srusletter. Spadówa mi z tym!