pomysł na prezent

Prezentownik: nasze pomysły na prezenty pod choinkę.

Święta tuż tuż, właśnie dlatego chcieliśmy Wam pokazać kilka wybranych przez nas produktów, które idealnie sprawdzą się, jako prezent dla najbliższych. Wszystkie rzeczy pokazane w naszym prezentowniku są przez nas przetestowane i używane na codzień. Być może dlatego będzie Wam się wydawało, że znacie te rzeczy, tym bardziej, że większość z nich nie raz Wam pokazywaliśmy na Instagramie, jednak teraz chcieliśmy je zebrać w jednym miejscu. Mamy nadzieję, że będziemy mogli Was zainspirować i dzięki nam nie będziecie już musieli zastanawiać się co kupić Waszym bliskim.


Na skróty:

Dla ceniących styl i wygodę: Yellow Meadow

Dla praktycznych: Klareko

Dla kolekcjonerów wspomnień: Printu

Dla chcących się wyróżnić: My Life Is A Circus

Dla muzycznych koneserów: Beolit 17

Dla pielęgnacyjnych estetów: Ministerstwo Dobrego Mydła

Dla niebanalnych i subtelnych: Luna Mood

Dla smakoszy herbat: Natjun

Dla męskich samurajów: Hada Labo

Dla Sherlocków Holmes’ów: Tajemnicze Domostwo

Dla ceniących styl i wygodę: Yellow Meadow

Jeśli szukasz szlafroka, który z powodzeniem może pełnić funkcję sukienki lub kimona to znajdziesz go w Yellow Meadow. Za co uwielbiam ich produkty? Za połączenie wzorów i kolorów. Bardzo podoba mi się również to, że produkt jest zaprojektowany i wykonany w Polsce, w małej Warszawskie szwalni. Wymyślony przez dziewczyny – dwie siostry – dla innych dziewczyn.

Jestem przekonana, że każda kobieta, zarówno nastolatka, nasza mama czy babcia będą zachwycone takim szlafrokiem. Dodatkowo wielki plus za materiał, z którego szlafrok został wykonany: to w 100 % tkanina bambusowa. A bambus, jak wiadomo jest antybakteryjny, antygrzybiczny, doskonale wchłania wilgoć no i przede wszystkim jest milutki dla ciała a przy tym niezwykle delikatny.

Jeśli chcecie nabyć to cudo w mniejszej cenie, specjalnie dla Was mamy rabat w wysokości 15%. Wystarczy, że przy zamówieniu wpiszecie hasło: harmony15 . Rabat obowiązuje do 21 grudnia 2018 roku.

Powrót do spisu prezentów.

Dla praktycznych: Klareko

Tą firmę poznałam za sprawą cudownej Joli z Prostego Składu. Jola nie stoi w miejscu i wiecznie szuka coraz lepszych rozwiązań na to, jak można żyć lepiej, zdrowiej i bardziej świadomie. Przyznam, że ufam w 100% jej wyborom, bo wiem, że to co poleca zawsze się sprawdza. No ale wróćmy do marki Klareko.

Po pierwsze urzeka mnie jej filozofia. Dwie matki, przyjaciółki, zakręcone na punkcie natury kobiety, postanowiły stworzyć coś dla innych, tak by żyło nam się lepiej a przy tym zdrowiej. Właściwie co ja tu będę o nich pisała, zobaczcie same, co mówią na swój temat:

“Jesteśmy kobietami bezkompromisowymi w temacie zdrowia i ekologii. Mamami i przyjaciółkami mieszkającymi w malowniczej warmińskiej wsi. Zakochana w dobrodziejstwie ziół i natury Marta oraz specjalistka od zawracania chmur Karina. Zacznijmy jednak od początku… 

Pewnego razu zaczęłyśmy zgłębiać temat, czy komercyjne środki czystości są dla nas bezpieczne. Robiłyśmy to dla siebie, dla naszych najbliższych, z myślą o łąkach, lasach i jeziorach wśród których mieszkamy. Jakież było nasze zdziwienie, gdy okazało się, że nie ma badań wskazujących na brak szkodliwości chemii gospodarczej na organizm człowieka. Ponadto, podczas mieszania się różnych środków czystości w kanalizacji czy oczyszczalni zachodzą bardzo niebezpieczne i szkodliwe reakcje chemiczne (Europejska Agencja Środowiska EAN). Nasze sumienie sięgnęło zenitu gdy dowiedziałyśmy się, że nie ma przepisów i regulacji prawnych zabraniających używania niebezpiecznych związków chemicznych do produkcji środków czystości. Już wiemy, że współczesna chemia domowa zawiera bardzo szkodliwe ftalany, reaktywne związki chloru, triclosan, benzen, formaldehyd, terpen, rozjaśniacze optyczne, substancje zapachowe…

Doszłyśmy do wniosku, że wszystko to czym sprzątamy nasze domy, w rzeczywistości jest bardzo szkodliwe dla nas, naszych najbliższych i naszego środowiska.Każdego dnia dbacie o siebie jedząc zdrową żywność, uprawiając sport, dobierając najlepsze kosmetyki. Co robicie wieczorem? Przygotowujecie kolację w piekarniku starannie wyczyszczonym szkodliwą chemią i idziecie na zasłużony relaks do wanny umytej całą tablicą Mendelejewa. Czy niebezpieczne związki są naprawdę dla Was?

Dla nas nie, dlatego postanowiłyśmy wziąć sprawy w swoje ręce. Szukałyśmy, czytałyśmy, rozmawiałyśmy, mieszałyśmy, testowałyśmy… Pucowałyśmy nasze domy sięgając po sprawdzone metody naszych Babć. Dzieliłyśmy się miksturami z rodziną i znajomymi. Okazało się, że to co tworzymy działa i co najważniejsze jest bezpieczne oraz ekologiczne. Najbliżsi prosili nas o więcej i zaczęli nieśmiało sugerować, abyśmy udostępniły mieszaniny światu. I w ten oto sposób powstało Klareko – manufaktura kosmetyków dla domu, stworzona przez zakręcone na punkcie natury Karinę i Martę. Po wielu próbach i testach możemy powiedzieć oficjalnie „Przygotowałyśmy serię kosmetyków Klareko” i chcemy się nimi z Wami podzielić. Stworzyłyśmy skuteczne nieszkodliwe dla ludzi i środowiska środki czystości o właściwościach aromaterapeutycznych.

W składzie naszych produktów znajdziecie wyłącznie bezpieczne i ekologiczne związki chemiczne oraz składniki pochodzenia roślinnego i mineralnego. Zapachy uzyskujemy starannie dobierając tylko naturalne olejki eteryczne. Ponadto zadbałyśmy o to, by nasze produkty nie wchodziły w niebezpieczne reakcje ze sobą nawzajem. Niebezpieczne związki to rozwiązanie nie dla nas.Dzięki kosmetykom dla domu Klareko dbacie o bezpieczną czystość swoich domów. Po raz pierwszy, podczas codziennego sprzątania, macie możliwość korzystania z właściwości aromaterapeutycznych. Zadbałyśmy o to, aby codzienne sprzątanie pozytywnie wpływało na zdrowie i dobre samopoczucie Wasze i Waszych bliskich oraz naszej Matki Ziemi.”

Do naszego koszyka wpadł Fenomenalny Mus Czyszczący, który może nie jest idealnym świątecznym prezent dla każdego, ale na pewno sprawdzi się w przypadku osób, które cenią sobie praktyczne podarki. Mus usuwa wszelkie zanieczyszczenia bez konieczności zakładania rękawiczek. Jest całkowicie bezpieczny dla ludzi i środowiska. Mus wyczyści umywalki, wanny, toalety, kafelki, fugi, blaty, zlewy, piekarniki, kuchenki i płyty, garnki i patelnie, czyli wszystkie powierzchnie gładkie. Bez zarysowań usunie osady i tłuste zanieczyszczenia, pozostawiając połysk i kapitalny zapach. Dodatkowo bez problemu pozbywa się plam z tkanin, co dla mnie – mamy dwójki dzieci jest wybawieniem!

Drugim produktem tej marki, który mamy w domu jest świeca sojowa o zapachu Cynamonu i Goździków. Zawiera w sobie naturalny wosk sojowy, naturalne olejki eteryczne… i to wszystko. Rewelacja! W dodatku jak ona obłędnie pachnie.

Więcej produktów marki Klareko znajdziecie tutaj

Zachęcam byście zajrzeli też do Joli z Prosty Skład – na pewno znajdziecie tam mnóstwo inspiracji zarówno dla siebie jak i pomysły na świąteczny prezent dla Waszych bliskich.

Powrót do spisu prezentów.

Dla kolekcjonerów wspomnień: Printu

Pewnie wiecie już, że co roku – właśnie pod choinkę robimy sobie prezent w postaci foto-książki. Nie ma nic fajniejszego, niż uwiecznienie wszystkich najwspanialszych momentów a potem ich wspólne oglądanie. Idealną okazją do wspominania wspólnych i wyjątkowych chwil jest świąteczny okres, bo wiadomo, że wtedy każdy ma trochę więcej czasu dla najbliższych a długie zimowe wieczory sprzyjają częstszemu sięganiu po rodzinne albumy.

Printu

W tym roku zamówiliśmy sobie fotoksiążkę z Printu w twardej oprawie. Do wyboru była także oprawa miękka i taka z płótna, jednak przy małych dzieciach stawiamy na wszystko, co jest bardziej wytrzymałe. Oprócz wyboru oprawy, możecie także wybrać sobie wielkość. My postawiliśmy na tą największą, czyli 30×30 cm. Mamy porównanie z innymi konkurencyjnymi firmami, na których tle ten album wypada naprawdę świetnie. Jesteśmy zachwyceni wysokim poziomem wykonania, dobrej jakości grubym papierem i wysoką jakością druku.Warto również wspomnieć o tym, że czas oczekiwania na album był zdecydowanie najkrótszym, z jakim mieliśmy do czynienia.

Oprócz fotoksiążki na stronie Printu możecie zrobić sobie Minibooki a także Fotoalbumy. W zakładce Szablony znajdziecie specjalnie przygotowane szablony tematyczne, co może być dla Was dużym ułatwieniem, świetną ozdobą i dekoracją takiego albumu.

Jeśli ktoś z Was chciałby zamówić taki album dla siebie lub dla kogoś bliskiego, mamy dla Was 40 zł  rabatu.

Powrót do spisu prezentów.

Dla chcących się wyróżnić: My Life Is A Circus 

Założycielką marki My Life Is A Circus jest Kamila – żona, matka trójki dzieci, pasjonatka i propagatorka Sztuki nowego cyrku – cyrku bez zwierząt. Marzeniem Kamili było projektowanie i właśnie to marzenie postanowiła zrealizować.

Co sama Kamila mówi o swoich ubraniach?

“Marka My Life is a Circus jest inspirowana światem cyrku, cyrku pełnego kolorowych artystów, emocji, a nie zwierząt. To rzeczy i ubrania dla ludzi wolnych, mających swoje zdanie i przełamujących schematy. Ludzi, którzy lubią się otaczać kolorem i pozytywną energią, a co najważniejsze dla ludzi którzy żonglują swoim życiem i żyją z nutką szaleństwa, lubiących podróżować i balansować na linie, gdyż wszystko jest dla nich możliwe. Ubrania te są niezastąpionym towarzyszem podróży, a że życie to ciągła podróż świetnie sprawdzą się na spacerze czy przy wyjściu na kawę ze znajomymi. Są nieodłącznym elementem jazdy na rowerze, hulajnodze czy rolkach, ale również w drodze na trening.”

My Life Is A Circus

Ubrania wykonane są z bawełny, z niewielką domieszką elastanu, dzięki czemu łatwiej się dopasowują do ciała. Ja jestem szczęśliwą posiadaczką fioletowej bluzy. Bardzo podoba mi się kaptur, który po zdjęciu może robić za komin na naszej szyi. Warto tutaj zwrócić uwagę na takie szczegóły jak naszywka na bluzie, jest niezwykle starannie wykonana, po prostu bardzo miła dla oka. Zawsze zwracam uwagę na takie detale. No i te kolory! Totalnie szalone i odjechane! Nie sposób przejść obok nich obojętnie.

Jeżeli chcecie nabyć te wyjątkowe ubrania w wyjątkowej świątecznej cenie, to przy zamówieniu po wpisaniu kodu: mrsharmony otrzymacie 20% zniżki.

Powrót do spisu prezentów.

Dla muzycznych koneserów: Beolit 17

Firma Bang & Olufsen została założona w 1925 roku przez Duńskich innowatorów – Petera Banga i Svenda Olufsena. To jedna z najbardziej rozpoznawalnych na świecie marek produkujących sprzęt elektroniczny. Przez ponad 90 lat jej produkty audio, telewizory oraz telefony regularnie łamały zasady i konwencje obowiązujące w świecie designu, dyktując trendy wizualne i nieodwołalnie zmieniając wygląd wnętrz.

I dokładnie tak samo jest z przenośnym głośnikiem bluetooth Beolit 17. Ten “piknikowy koszyk” pełen dźwięków będzie Waszym ulubionym wyjazdowym kompanem, dzięki któremu muzyka zabrzmi świetnie wszędzie tam, gdzie jesteście. To niesamowite, ile mocy posiada to urządzenie, chociaż jest zamknięte w tak małej obudowie. Możecie być pewni, że ten piękny, mały wariat obsłuży niejedną Waszą domówkę, czy plenerową imprezę, ale równie pięknie umili Wam romantyczny wieczór czy kąpiel w wannie.

Solidny bas, czytelna średnica i soczysta góra pasma idzie w parze z pięknym, minimalistycznym designem, który bez problemu wpasuje się w każdą przestrzeń. Bo pomimo tego, że jest to głośnik przenośny, to świetnie sprawdzi się również jako główne źródło dźwięku u wszystkich tych, którzy nie potrzebują dużego zestawu hi-fi w domu.

Dzięki dedykowanej aplikacji mobilnej będziecie mogli sterować wszystkimi aspektami głośnika, w tym charakterystyką jego brzmienia, czy przypisaniem Waszej ulubionej funkcji do dedykowanego przycisku na urządzeniu.

Na osobny akapit zasługuje wbudowany akumulator, który zapewni Wam 24 godziny nieustannej uczty muzycznej.

Więcej o Beolit 17 dowiecie się na Facebook’u, Instagramie oraz na stronie internetowej polskiego dystrybutora Bang & Olufsen. Głośnik dostępny jest w dwóch kolorach a na hasło: HARMONY przy zakupie dostaniecie rabat w wysokości 10%. Rabat obowiązuje w sklepie stacjonarnym, który mieści się na warszawskim Wilanowie, przy ulicy Klimczaka 1 lub przy zamówieniu mailowym lub telefonicznym.

PS: to jeden z tych prezentów, na którym skorzysta nie tylko osoba obdarowana.

Powrót do spisu prezentów.

Dla pielęgnacyjnych estetów: Ministerstwo Dobrego Mydła

Tej marki chyba przedstawiać nie trzeba, mam wrażenie, że każdy już ją zna, a jeśli nie to znać musi! Nie raz wspominałam, pokazywałam i polecałam Wam ich produkty których regularnie używam. Ale jeśli jednak przez jakiś przypadek i wielkie niedopatrzenie jest tutaj ktoś kto nie znał tej firmy, to należy Wam się kilka słów w ramach wprowadzenia.

Ministerstwo Dobrego Mydła to mała, rodzinna manufaktura założona przez dwie siostry. Mydła, kule do kąpieli, olejki, oraz wszystkie pozostałe produkty są wyrabiane ręcznie z najlepszych surowców. Jaki cel przyświecał dziewczynom?

“Mdm powstało z połączenia mydlanej obsesji, dystansu pożyczonego od Monty Pythona i ich ministerstwa dziwnych kroków oraz z poczucia, że dobrze robić dobrze. Rolę zagrała też trochę książka  „Czekolada” Joanne Harris, w której główna bohaterka prowadzi sklep z czekoladkami i zawsze wie, co dla kogo będzie najlepsze. I jeszcze film „Jiro śni o sushi” opowiadający  o skromności i bezkompromisowej miłości do pracy, a właściwie o jedynym człowieku na świecie, którego sushi  zdobyło trzy gwiazdki w przewodniku michelin.

Dla nas Ministerstwo jest kawałkiem podłogi, na którym same ustalamy warunki. Nie mamy tu deadlineów sprzedażowych, planów do wykonania i projektów do zaliczenia. Nie musimy wyrabiać norm, obniżać jakości, negocjować warunków, przysypiać na zebraniach, manipulować etykietami  i tworzyć marketingowej iluzji luksusowego produktu. Możemy za to: marzyć, wymyślać, mylić się, poprawiać, wybrzydzać, szukać najlepszych rozwiązań  do upadłego, głośno się kłócić i poprawiać to, co nam przeszkadza. Możemy pracować dzień po dniu doskonaląc się i rozwijając we własnym tempie oraz współpracować z cudownymi ludźmi na własnych, niemodnych dziś warunkach.

Wierzymy, że można zarabiać na życie nie pędząc i nie walcząc. Że można zapewnić bezpieczeństwo sobie i swojej rodzinie a jednocześnie zachować uczciwość wobec  współpracowników i klientów. Każdego dnia staramy się, aby nasza pracownia i sklep były miejscami, w którym bierze się oddech. Nie natraficie tu na infolinię z melodyjką, na podpuchy i małe druczki, marnej jakości produkty  i rządy “zwiększania sprzedaży”. Staramy się odpowiadać na wszystkie pytania, serdecznie radzić  i pomagać w sytuacjach wyjątkowych.  

Marzy nam się, aby klienci czuli się u nas bezpiecznie  i komfortowo wiedząc, że są w miejscu, w którym spotykają się po prostu dobrzy ludzie.”

Prawda, że wspaniały opis marki? Jest tak samo dobry, jak te produkty. Kiedy go przeczytałam, w mojej głowie pojawiła się myśl: ależ to muszą być świetne dziewczyny, chciałabym je kiedyś poznać. A jakie są ich produkty? Jak je zobaczycie, dotkniecie, powąchacie, od razu się w nich zakochacie. Ja tak mam. Ciężko mi nawet wybrać mojego ulubieńca.

W tym roku do naszego koszyka wrzuciliśmy dużo musujących kul do kąpieli, każda o innym zapachu, w zależności  od nastroju. Jest w czym wybierać: Cynamon, Róża, Rumianek, Lawenda, Nagietek, Czekolada, Mleko Miód. Nasze córki przepadają za czekoladą w każdej postaci, także tutaj ich wybór jest prosty. Ja za to zawsze robię losowanie, bowiem wszystkie te zapachy uwielbiam. Jeśli chodzi o mydła w kostce, to mamy takie zapachy jak: Ryż, Cynamon, Nagietek, Orkisz, Lawenda, Ogórek ale na stronie możecie zobaczyć jeszcze więcej opcji.

Kiedy ostatnio robiłam zakupy w ich sklepie stacjonarnym (w Galerii Mokotów) uprzejma Pani dała mi w gratisie mały kawałek mydła z Czerwonym Pieprzem. Całe szczęście, że ktoś postawił mnie przed faktem dokonanym dając akurat ten zapach. Sama nie zdecydowałabym się na wybranie tego połączenia a okazało się to strzałem w dziesiątkę. To jest rewelacyjny zapach i na pewno kiedyś trafi do mojej mydelniczki. Jeśli chcecie zrobić komuś wspaniały prezent pod choinkę, teraz – w okresie przedświątecznym można dostać specjalnie, pięknie zapakowane zestawy z różnymi produktami.

Powrót do spisu prezentów.

Dla niebanalnych i subtelnych: Luna Mood

Po raz kolejny zastanawiam się jak mogę opisać Wam te cuda byście zobaczyli w nich coś więcej niż zwyczajną biżuterię. Bo co jak co, ale  słowo “zwyczajna” całkowicie tutaj nie pasuje. Luna Mood to marka stworzona przez kobietę dla innych kobiet. Istnieje na naszym rynku rok, a już zdążyła skraść niejedno damskie serce, w tym oczywiście moje!

Luna Mood

Inspiracją do stworzenia całej kolekcji, a także kolejnych wzorów był księżyc. Może dlatego, że jest on niezwykle hipnotyzujący, czarujący i trochę tajemniczy, czyli taki jak te cuda wychodzące spod rąk Oli?

Miałam przyjemność poznać właścicielkę, która jest tak samo delikatna i subtelna jak biżuteria, którą robi. Kiedy patrzę na na te ręcznie robione rzeczy, przypominają mi się słowa Coco Chanel “Prostota jest kluczem do elegancji.”  

Ten cytat doskonale odzwierciedla to, co widzę patrząc na tą biżuterię. Nieważne, jak piękne ubranie masz na sobie, to i tak w tym przypadku cała uwaga skupiona jest na dodatkach. Nosząc tą biżuterię czuję się po prostu piękna i wyjątkowa.

Luna Mood

W ofercie sklepu znajdziecie naszyjniki, kolczyki i pierścionki. Standardowo produkty są wykonane ze srebra próby 925 , a złocenie jest wykonane 24 karatowym złotem. Perły są naturalne. Jestem jednak przekonana, że jeśli chcecie jakoś bardziej spersonalizować wybraną przez siebie rzecz, to wystarczy się odezwać do Oli, a ona dołoży wszelkich starań żebyście byli zadowoleni. Jedno jest pewne – oprócz pięknie zapakowanego prezentu dostaniecie w gratisie kawałek serca Oli, która wkłada je w każdą robioną przez siebie rzecz.

Powrót do spisu prezentów.

Dla smakoszy herbat: Natjun

O samej marce, Pan Józef – założyciel mówi tak:

“Jesteśmy grupą przyjaciół, których pasją było i jest podróżowanie po świecie. Zawsze celem naszych wypraw było poznawanie ludzi i smaków. Totalnie zaczarowały nas kraje orientu – Chiny, Wietnam, Indie i Sri Lanka. Spotkaliśmy wielu niezwykłych ludzi z którymi rozmowy przy “herbatce” przerodziły się w przyjaźnie i zaowocowały poznaniem niezwykle smakowitych receptur. Postanowiliśmy się tymi smakami podzielić i tak powstała marka Natjun. Odtąd celem każdej naszej podróży jest zdobywanie oryginalnych receptur produktów. By z czystym sumieniem dzielić się z innymi magią smaków wybieramy wyjątkowe i organicznie czyste źródła surowców. Nasza dbałość o perfekcyjną jakość zarówno produktu jak i jego opakowania, skrócenie do minimum czasu dostawy od plantatora do konsumenta, spowodowały, że każdy produkt Natjun to małe dzieło sztuki“.

Zima to idealny czas na poznawanie  nowych smaków herbat. Bo czy jest coś milszego niż dobra książka, ciepły kocyk i aromatyczna herbata pita w świątecznym kubku? No nie ma. O żadnej innej porze roku w naszym domu nie wypija się tyle herbaty, co właśnie teraz. Mamy kilka swoich ulubionych marek, wśród nich znajduje się właśnie Natjun. Są to herbaty czarne, czerwone, Oolong, zielone herbaty funkcjonalne, owocowe, ekspresowe.

Firma ta posiada w swojej ofercie również przetwory, soki i sosy. Produkty może nie są dostępne w każdym sklepie, ale warto ich poszukać bo naprawdę różnią się smakiem i jakością od tych powszechnie znanych.

Ułatwię Wam poszukiwania i podpowiem, że znajdziecie je np. w sklepie Prosty Skład.

Powrót do spisu prezentów.

Dla męskich samurajów: Hada Labo

Hada po japońsku znaczy skóra, Labo to laboratorium. Marka Hada Labo została stworzona w 2004 roku w nowoczesnych laboratoriach farmaceutyczno-kosmetycznych firmy Rohto Pharmaceuticals w Japonii, w Kioto. W swojej ofercie posiadają kosmetyki zarówno dla kobiet jak i mężczyzn, jednak biorąc pod uwagę, że ja osobiście ich nie używałam skupię się dziś na opisaniu tych drugich. Martin bardzo je sobie chwali. Lubi je przede wszystkim za to, że nie pachną, więc nie wchodzą w interakcje z zapachem perfum. Poza tym, jak zapewnia – super wygodnie się je aplikuje. Najbardziej przypadł mu do gustu nawilżający i matujący lotion na dzień, który można aplikować kilka razy dziennie, w zależności od potrzeb.

Hada Labo

Hada Labo to filozofia stylu życia podkreślająca to, co perfekcyjne, proste i pewne. Stawiają na minimalizm w składzie kosmetyków. Bardzo podoba mi się ich, jakże typowe dla japońskiego minimalizmu motto:

“Daj skórze to, czego potrzebuje i nie dawaj jej nic, co jest dla niej zbędne”

Oznacza to, że aby spełnić zobowiązanie zdrowej i doskonałej skóry, Hada Labo podkreśla prostotę w procesie pielęgnacji skóry, usuwając wszelkie niepotrzebne dodatki, barwniki i zapachy. Zachowane są tylko najlepsze, najczystsze i bardzo skuteczne składniki, które są korzystne dla skóry, aby zapewnić maksymalną skuteczność kosmetyku.

Produkty Hada Labo znajdziecie między innymi w Rossmanie.

Powrót do spisu prezentów.

Dla Sherlocków Holmesów: Tajemnicze Domostwo

Długie, zimowe wieczory sprzyjają spędzaniu czasu w domowym zaciszu. Dla wszystkich, którzy lubią sobie czasem zrobić odskocznię od Netflixa, mamy ciekawą propozycję na wieczór gier (nota bene niebawem pojawi się na blogu wpis z innymi propozycjami gier na zimowe wieczory).

O co chodzi w grze? Grupa śledczych trafia do nawiedzonego domu, by rozwikłać jego zagadkę. Mają dokładnie siedem nocy na odkrycie przesłania nieszczęsnego mieszkańca posiadłości. Morderstwo popełnione w tajemniczym domostwie było przestępstwem niemal doskonałym. Morderca zręcznie zmylił tropy i umiejętnie zrzucił winę na kogoś innego. Nie przewidział tylko jednego – interwencji sił nadprzyrodzonych. Duch człowieka wrobionego w to morderstwo wraca i ze wszystkich sił stara się wskazać prawdziwego przestępcę.

Tajemnicze Domostwo jest świetną propozycją dla wszystkich, którzy chcą trochę pogłówkować i za pomocą skojarzeń rozwikłać zagadkę. Gra posiada kilka poziomów trudności – dla mniej oraz bardziej doświadczonych detektywów. Oniryczna atmosfera subtelnej grozy jest podkreślana przez sugestywne ilustracje. Tajemnicze Domostwo porwie was tajemniczym klimatem i pomysłową mechaniką. 

Powrót do spisu prezentów.

Podsumowanie

Mamy nadzieję, że lista naszych prezentów okaże się na tyle pomocna, że przynajmniej część z Was wybierze coś wartościowego dla swoich bliskich. Ostatecznie pamiętajmy, że prezenty mają być miły dodatkiem a nie celem samym w sobie, bo to czas spędzony z najbliższymi jest tym, co definiuje święta. A tymczasem życzymy Wam bezstresowych przygotowań do najbardziej magicznego czasu w roku. I dajcie znać, czy nasz prezentownik był dla Was pomocny.

O autorze
Kasia Harmony
Rozkmina, miłośniczka kawy i chałki z masłem, tańcząca gdzie się da, dusza towarzystwa, szperaczka, wyszukiwaczka, mistrzyni urządzania wnętrz.
avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Krasnoslawa

Niech wam bóg w dzieciach wynagrodzi, bo od kilku dni chodzę po suficie i nie mogę nic ciekawego znaleźć!

Martin Harmony

Lol, dzięki, ale w dzieciach to już nam wynagrodził 😀

Sylwia K.

Ministerstwo Dobrego Mydła – uwielbiam i równie mocno polecam!

Martin Harmony

Hurrrrrrra! My też uwielbiamy i używamy na potęgę!

Zabieganna Anna

My mamy w domu Bang & Olufsen Beoplay A9 i gra to po prostu przezajebiście! Aż mnie ręka świerzbi, żeby małżonowi sprawić przenośny głośnik, ale nie wiem, czy zasłużył 😛

Martin Harmony

No weź, nie bądź żyła i kup 😀 Zobaczysz, jak się ucieszy i jaki będzie miły dla Ciebie 😀 😀 : D

Olga

Szkoda, że nie podajecie cen przy produktach, bo tak to trzeba każdą stronę z osobna odwiedzać i robić rozeznanie.

Martin Harmony

Myślę, że da się zrobić 😉

Marta

Uwielbiam takie wpisy z pomysłami na prezenty 🙂 inspirujące.. dzięki!!

Martin Harmony

Cieszymy się, że mogliśmy pomóc z inspiracją 🙂 Miłego dnia!

Alicja

Fajnie się składa, bo chciałam zrobić rodzicom fotoalbum a rabat zawsze się przyda! Dziękuje!

Martin Harmony

A my dziękujemy za odwiedziny na naszym blogu!