Seks po narodzinach dziecka nie jest już taki, jak kiedyś. To prawda, ale to od nas samych zależy, czy będzie dużo gorzej, czy o niebo lepiej.

W sieci można znaleźć wielu wylewających żale mężczyzn, którzy jęczą, że ich żony po narodzinach dziecka zamieniły się w szlafrokowe zombie i już nie chcą wbijać się w szpilki, pończochy, kiecki i całą resztę wyrafinowanych sexy ciuchów. Należałoby sobie zadać zatem pytanie, czy nie chcą się w nie wbijać tydzień po urodzeniu dziecka, czy może rok później. Oraz, czy w ogóle kiedyś to robiły, bo być może mamy wyidealizowany obraz swoich partnerek i jedynie marzymy, by się stały wampami a tak naprawdę nigdy nimi nie były a nam brakowało zawsze odwagi, by opowiedzieć im o swoich fantazjach.

Więc po kolei: jeśli liczysz, że twoja partnerka miesiąc po porodzie będzie żwawo zajmowała się twoimi łóżkowymi zachciankami, to możesz od razu dać sobie z tym spokój. Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś – dodaj sobie do zakładek kilka stron porno i ciesz się różnorodnością, którą oferuje internet. I nie pogrążaj się mówiąc, że tego nie robisz, i że to dobre dla nastolatków. Nawet, jeśli przyjąć założenie, że naprawdę tak jest – to czy nie fajnie byłoby się poczuć znów nastolatkiem? Oczywiście – ktoś tam, kiedyś tam, trafił na egzemplarz, który pomimo połogowych dolegliwości czuł wielką potrzebę zajmowania się swoim partnerem, ale to, że mi się udało, wcale nie znaczy, że tobie też pójdzie łatwo 🙂

Zasada jest prosta (dotyczy to zresztą każdego aspektu związku): ROZMAWIAJ. O wszystkim rozmawiaj ze swoją partnerką. Jeśli tego nie robisz, bo się wstydzisz, cóż – zawsze możesz skorzystać z zakładek. Jeśli nie chcesz korzystać z zakładek, bo się boisz, to przykro mi bardzo, ale nawet nie jest mi cię żal. W ramach ostatniej deski ratunku, możesz dać do przeczytania swojej partnerce ten artykuł.

Mam też dla ciebie dobrą wiadomość: jak wykazały badania, prawie 60% ze 114 przepytanych świeżych mam zafundowało swoim partnerom fellatio w pierwszych 6 tygodniach po porodzie. Jeśli twoja partnerka należy do pozostałych 40 procent, rozmawiaj. Jeśli to zawiedzie, zajrzyj do zakładek.

Drogie partnerki – jeśli uważacie, że onanizowanie się waszych facetów jest obleśne i nie przystoi tak dużym chłopcom, no problem – zawsze możecie wziąć sprawy w swoje ręce.

Macie wybór, tylko nie jęczcie, że to jest złe. My, faceci musimy sobie jakoś radzić. Poród i połóg to mega ciężki okres i wszystko w naszym (tzn. wspólnym) życiu staje na głowie. Jedna rzecz więcej wielkiej różnicy już nie robi, prawda? Wiele razy słyszałem opinię, że to straszne, jak mężczyzna może myśleć o seksie chwilę po urodzeniu dziecka. Problem polega na tym, że my już tak po prostu mamy. To jest zakodowane w naszym DNA równie mocno, jak wasze instynkty macierzyńskie.

To straszne, jak seks jest traktowany po macoszemu po urodzeniu dziecka. Przecież nie rezygnujemy z innych rzeczy, które robiliśmy przed porodem: dalej robimy zakupy, gotujemy, wychodzimy na miasto, spotykamy się ze znajomymi, czytamy, oglądamy filmy. Dlaczego pomijamy seks, który (szczególnie dla mężczyzn) jest niezbędny do normalnego funkcjonowania? Może dlatego, że większość z nas postrzega go jako szybki numerek na tradycyjnych, ogólnie dotychczas przyjętych w danym związku zasadach a tymczasem pieszczoty ręką czy seks oralny nawet nie są brane pod uwagę.

A może dlatego, że kobiety myślą, że po porodzie są mniej atrakcyjne, mniej ciasne i ogólnie anty-seksowne? Dużo w tym racji, bo po pierwsze – podczas seksu może się zdarzyć, że z piersi zacznie tryskać mleko, po drugie – po urodzeniu dziecka, dzięki szaleństwu hormonów pochwa prawie nigdy nie będzie wystarczająco nawilżona, by odbyć bezbolesny stosunek (o ile w ogóle jest to możliwe po porodzie), a po trzecie – te same szalejące hormony mogą znacznie lub całkowicie zredukować libido waszych partnerek.

By jeszcze bardziej uzmysłowić wam panowie, przez jaki hormonalny shitstorm przechodzi każda młoda matka, pozwólcie, że przytoczę wam kolejny fakt: karmienie piersią może doprowadzić do stymulacji seksualnej. Odpowiedzialna za to jest oksytocyna, która wytwarza się podczas karmienia piersią, ale również… podczas orgazmu.

#True story

Na początku lat 90-tych ubiegłego wieku, świeżo upieczona mama Denise Perrigo zadzwoniła na linię wsparcia, bo odczuwała wielkie podniecenie podczas karmienia piersią. Zamiast pomocy w postaci konsultacji, została aresztowana i pozbawiona na prawie rok prawa do opieki nad dzieckiem.

Sami widzicie, lekko nasze kobiety nie mają i mają pełne prawo czuć się totalnie nieatrakcyjnie. Ale to nie znaczy, że sytuacja jest beznadziejna. Jak już wspomniałem – seks może przybierać różne formy. Natomiast w dłuższej perspektywie, naszym zadaniem jest wyprowadzać stopniowo nasze partnerki z tego błędu i sprawiać, by znów poczuły się sexy. Problem może pojawić się, gdy byłeś obecny podczas porodu i okazało się, że to, co widziałeś trochę przerosło  twoje wyobrażenie o jego przebiegu. Później uświadamiasz sobie, że już nic nie jest takie, jak było do tej pory i co wtedy?

Przede wszystkim bądź dalej mężczyzną – byłeś nim, gdy staraliście się o dziecko, więc teraz nie udawaj, że zapomniałeś, jak to jest nim być. Dzięki temu twoja partnerka też poczuje się bardziej pewna siebie a to z kolei przełoży się na jakość waszego seksu. Jeśli nie potrafisz, porozmawiaj o tym. Wiem, że to będzie cholernie ciężki moment, ale jeśli tego nie zrobisz, pogrążysz się na wiele, wiele lat a rykoszetem dostanie też twoje dziecko, bo swoje frustracje będziesz wcześniej czy później przenosił na innych członków rodziny.  Być może znajdziesz sobie nawet kochankę, która da ci to wszystko, czego nie da ci matka twojego dziecka, ale czy o to naprawdę w życiu chodzi? Poza tym pamiętaj, że organizm kobiety potrzebuje trochę czasu, by wszystko wróciło w nim do stanu z przed porodu. Warto również mieć świadomość, jak ważne są ćwiczenia mięśni kegla.

Jeszcze raz chcę podkreślić, jak ważne są rozmowy w związku. Nie wstydźmy się rozmawiać, przecież będzie tyle olbrzymich rodzicielskich problemów przed wami do rozwiązania, przy których seks, który mało kiedy trwa dłużej niż 15 minut wydaje się być błahostką.  A tak naprawdę kobiety, które urodziły dziecko dotknęły już Świętego Graala swojego ciała i znają jego możliwości lepiej, niż kiedykolwiek przedtem. Przy odrobinie dobrej woli obydwu stron sex po porodzie może być dużo intensywniejszym przeżyciem dla obojga partnerów. Wiem, bo piszę z autopsji.

 

HARMOZIOMKI & POZIOMKI!

Jest nas wszędzie pełno. Jesteśmy tutaj, na Instagramie, Facebook'u i YouTube. Czasem robimy transmisje Live. Jeśli chcesz być na bieżąco z tym, co dzieje się u nas, zapisz się do naszego newslettera. Raz w tygodniu dostaniesz od nas najciekawsze informacje ze wszystkich naszych kanałów.

Żółwik, beczka i piąteczka! Zapisałeś się do naszego wypasionego newslettera. Do przeczytania niebawem!

Albo nasze dzieci znów bawiły się naszym serwerem albo Tobie się coś pomyliło :( Spróbuj jeszcze raz!

Leave a Reply

2 komentarzy do "Seks po porodzie. Jak żyć, by było miło?"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Kuba Osiński

Spokój i cierpliwość nas uratuje 🙂 Bez pośpiechu, a wyczekiwany sex zawsze będzie super doznaniem.

ta.to & tamto

Tak, ale nie wszyscy mają anielską cierpliwość i chcą już: tu i teraz 🙂 Co nie zmienia faktu, że sex po poście smakuje dużo lepiej i okraszony jest dużo większą dozą niamiętności.

wpDiscuz
Nie ma więcej wpisów

HARMOZIOMKI & POZIOMKI!

Jest nas wszędzie pełno. Jesteśmy tutaj, na Instagramie, Facebook'u i YouTube. Czasem robimy transmisje Live. Jeśli chcesz być na bieżąco z tym, co dzieje się u nas, zapisz się do naszego newslettera. Raz w tygodniu dostaniesz od nas najciekawsze informacje ze wszystkich naszych kanałów.

Żółwik, beczka i piąteczka! Zapisałeś się do naszego wypasionego newslettera. Do przeczytania niebawem!

Albo nasze dzieci znów bawiły się naszym serwerem albo Tobie się coś pomyliło :( Spróbuj jeszcze raz!

Newsletter - srusletter. Spadówa mi z tym!