Dzisiejszy zamach we Francji mógł spotkać każdego z nas. Świat się skurczył, to oczywiste. Latamy dużo, zwiedzamy świat. Ale to niekoniecznie musiało wydarzyć się w Nicei. Takie samo nieszczęście mogłoby  spotkać nas w Sopocie, Jastarni czy jakimkolwiek innym miejscu. I to jest przerażające.

Dziecko jest katalizatorem zmian. Niby frazes, ale jakże idealnie pasujący do dzisiejszego wpisu. Kiedyś, gdy ginęły niewinne dzieci byłem co najwyżej delikatnie poruszony. Teraz, gdy sam jestem ojcem, jestem tym faktem zdołowany. Po wczorajszej tragedii mój mózg bezpardonowo wyświetla mi obraz mojej córki, która z całą swoją niewinnością biegnie sobie deptakiem, by oberwać kulkę w plecy. Mam ciarki. Włosy stają mi dęba. Tak, jakbym mało miał ostatnio wrażeń.

Coraz bardziej doceniam to, że jesteśmy z dala od cywilizacji. W Baczkach czas płynie zupełnie inaczej a ja nie muszę mieć oczu dokoła głowy, bo wiem, że nasze dzieci są tutaj z nami bezpieczne. Ruch uliczny jest znikomy, teren do biegania olbrzymi. A jednak gdzieś tam w środku mnie czai się strach. Strach, że ostatecznie będziemy musieli wrócić. Do chaosu, pędu, smrodu i zgiełku Warszawy. Do potencjalnego zagrożenia, które niestety, wpisało się już na stałe w wielkomiejskie DNA.

Symbioza zagrożenia i mediów

Za obraz dzisiejszej cywilizacji odpowiadają media. To one kreują trendy, mówią nam, na co mamy zwracać uwagę, czego się bać, czego unikać. Świadomie budują uczucie strachu i zagrożenia, bo te tematy mają największą nośność. To dzięki mediom czujemy się niebezpiecznie na każdym kroku. To media, szczególnie te w wersji 2.0, w których treści dostarczamy my sami doprowadzają do antagonizmów na niespotykaną dotąd skalę. Nieważne, czy poróżni nas polityka, czy sposób karmienia piersią – dzięki Internetowi eskalacja następuje błyskawicznie. Sieć ma również to do siebie, że każdy może przyłączyć się do dyskusji i wylać swoje wiadro pomyj na osobę o odmiennych poglądach.

Wyobrażacie sobie sytuację, w której prowadzicie żywą dyskusję ze znajomym na ulicy o wyższości A nad B. W pewnej chwili ni stąd, ni z owąd dołącza do was przypadkowy nieznajomy i mówi wam, że jesteście żałosnymi pajacami, bo wiadomo, że B jest lepsze. A później do dyskusji wtrąca się kolejna osoba i mówi, że jedyną słuszną opcją jest C. I tak dalej.

Tymczasem w Internecie dziesięciu na jednego bawi się w kamieniowanie Anno Domini 2016. Cyfrowe kamienie może nie są takie skuteczne w zabijaniu, jak te prawdziwe, ale na pewno są w stanie wyrządzić wiele krzywdy  psychicznej. No i ważą mniej, więc łatwiej się nimi rzuca.

A to wszystko jest tak naprawdę nieważne. Wszyscy mamy jeden wspólny mianownik – niezależnie po której stronie barykady byśmy nie stali, ból po stracie najbliższej osoby jest taki sam dla nas wszystkich. Dlatego tragedie tak wspaniale nas jednoczą. Pamiętacie, jak wszyscy byliśmy jednością po katastrofie w Smoleńsku? Niestety, szok wywołany tragedią szybko mija, jak wszystko w dzisiejszym świecie. Chwilę później znów budzą się w nas demony, a my stajemy do walki o więcej. Do walki o naszą jedyną i najprawdziwszą rację. Do walki, która pochłania nasz cenny czas. To zadziwiające, że z jednej strony narzekamy, że mamy tego czasu tak mało a z drugiej trwonimy go tak beznadziejnie na coś, co de facto nie wnosi niczego wartościowego do naszego życia.

Może zamiast tracić czas na bezsensowne warczenie na siebie w sieci, warto byłoby ten czas poświęcić na przeczytanie dziecku lub sobie książki? Nigdy nie wiemy, czy dziś lub jutro to w nas nie wjedzie jakiś szaleniec w ciężarówce, dla którego ludzkie życie nie ma żadnej wartości.

HARMOZIOMKI & POZIOMKI!

Jest nas wszędzie pełno. Jesteśmy tutaj, na Instagramie, Facebook'u i YouTube. Czasem robimy transmisje Live. Jeśli chcesz być na bieżąco z tym, co dzieje się u nas, zapisz się do naszego newslettera. Raz w tygodniu dostaniesz od nas najciekawsze informacje ze wszystkich naszych kanałów.

Żółwik, beczka i piąteczka! Zapisałeś się do naszego wypasionego newslettera. Do przeczytania niebawem!

Albo nasze dzieci znów bawiły się naszym serwerem albo Tobie się coś pomyliło :( Spróbuj jeszcze raz!

Leave a Reply

4 komentarzy do "Wszyscy jesteśmy ofiarami terroryzmu"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
MyLittleAntS

Dawno nie miałem takie stanu, że nawet nie bardzo wiem co się dzieje. O zamachach w Nicei dowiedziałem się dopiero rano. Dawno nie miałem też poczucia, że świat pędzi ku samozagładzie, a im większe skupisko ludzi tym ten pęd jest szybszy. Z niechęcią wracam do miasta, żeby zrobić zakupy czy na trening. W mojej głuszy na wsi czuję się bezpieczni i z dala od oszołomów, którzy chcą uprzykrzyć życie lub je odebrać. Mam nadziej, że i ten pęd do samozagłady minie, bo jest bez sensu.

ta.to & tamto

No to mamy podobnie. Zawsze sobie wyobrażałem siebie, jako 100% mieszczucha a tu proszę… hamak zawieszony na 200 letnim drzewie i szczęście razy milion. Gdybym tylko jeszcze miał czas na leżenie w tym hamaku z kindlem, ale to już zupełnie inna historia…

MyLittleAntS

No właśnie nie wiem jak to z tym hamakiem jest… wisi, a nie ma czasu się hamakować.

Catspurr

Od 11 lat mieszkam bez telewizora. Nie czytam gazet, portali informacyjnych a konto na Facebooku jest pełne blokowanych informacji z zewnątrz.
Dlaczego tak? Jestem spokojniejszy, nie muszę i nie chcę ogarniać wszysykich okrucieństw tego świata. Jest to wygodne ale zdrowia straconego przez stres i strach nikt mi nie wróci…

wpDiscuz
Nie ma więcej wpisów

HARMOZIOMKI & POZIOMKI!

Jest nas wszędzie pełno. Jesteśmy tutaj, na Instagramie, Facebook'u i YouTube. Czasem robimy transmisje Live. Jeśli chcesz być na bieżąco z tym, co dzieje się u nas, zapisz się do naszego newslettera. Raz w tygodniu dostaniesz od nas najciekawsze informacje ze wszystkich naszych kanałów.

Żółwik, beczka i piąteczka! Zapisałeś się do naszego wypasionego newslettera. Do przeczytania niebawem!

Albo nasze dzieci znów bawiły się naszym serwerem albo Tobie się coś pomyliło :( Spróbuj jeszcze raz!

Newsletter - srusletter. Spadówa mi z tym!