kurtki na miarę

Uszyliśmy sobie zimowe kurtki na miarę. Recenzja kurtek Manblu.

Obydwoje z Kafi jesteśmy zmarzluchami. Obydwoje nie znosimy zimy. Naszej przychylności do zimnych temperatur nie poprawia nawet fakt, że nasza pierwsza randka odbyła się przy szesnastostopniowym mrozie. Jak w konfrontacji z naszym permanentnym zamiłowaniem do ciepła i słońca wypadły szyte na miarę kurtki z wypełnieniem z najlepszego polskiego puchu gęsiego zrobione dla nas przez Manblu? Czy przyczyniły się do tego, że zima chociaż w minimalnym stopniu stała się dla nas bardziej atrakcyjna a nam zrobiło się cieplej?

Temat ubrań szytych na miarę był nam do tej pory zupełnie obcy i praktycznie sprowadzał się do tego, że nasz znajomy zamówił sobie ślubny garnitur szyty na miarę. Gdy więc zgłosiła się do nas firma Manblu, z zapytaniem, czy nie chcielibyśmy przetestować ich kurtek szytych na miarę, pomyśleliśmy, dlaczego nie? W końcu kto nie chciałby mieć w swojej szafie czegoś zrobionego specjalnie dla niego?

Wybieramy kurtki

Na początku musimy założyć swoje konto w sklepie Manblu. Konto, poza historią i statusem naszego zamówienia przechowuje również nasze wymiary, które w każdej chwili możemy wyedytować.

Gdy proces rejestracji mamy już za sobą, musimy podjąć najtrudniejszą decyzję – jaki fason, jakie materiały i (o zgrozo), jaki kolor będzie mieć nasza kurtka. I tutaj spotkała nas pierwsza niespodzianka – okazało się, że jeżeli z jakiś przyczyn nie podobają nam się zestawienia fasonów i materiałów pokazanych na stronie, możemy sami dopasować poszczególne elementy pod nasze preferencje. Nam na przykład zależało na wodoodporności, której nie było w modelach, które przypadły nam do gustu. Wystarczyło jednak napisać przy składaniu zamówienia, jakie parametry ma mieć nasza wymarzona kurtka, by naszym zachciankom stała się zadość. 

Kurtka puchowa to wynalazek lat 30. W 1936 roku pierwsze tego rodzaju okrycie wierzchnie, o nazwie Skyliner, wymyślił amerykański biznesmen i traper – Eddie Bauer. Na pomysł założenia marki, specjalizującej się w odzieży outdoorowej, wpadł tuż po tym, jak o mało nie stracił życia w wyniku hipotermii (wychłodzenia organizmu). Wówczas powiedział, że „nie ma żadnych kompromisów w jakości ubrania, jeśli twoje życie zależy od jego wydajności”.

 Mierzymy się!

To był moment, w którym zdaliśmy sobie sprawę, że zwykłe, proste ściągnięcie wymiarów wcale musi nie być takie proste, jak nam się początkowo wydawało. No bo co, jeśli na przykład źle to wszystko zrobimy i zamiast idealnie dopasowanych kurtek dostaniemy coś, co będzie wyglądało, jak po starszym bracie? Pomimo tego, iż strona Manblu prowadzi nas za rączkę i w bardzo drobiazgowy sposób pokazuje, jak właściwie się wymierzyć, to jednak nie uchroniło nas od telefonu od Pani Krawcowej, która miała kilka (słusznych) uwag, odnośnie naszych wymiarów. Jeśli nie czujecie się na tyle pewnie z miarą krawiecką, zawsze możecie zlecić zdjęcie wymiarów krawcowi. Dzięki temu będziecie mieć pewność, że wszystko wyjdzie jak należy.

Wracając jednak do nas – po dokonaniu korekt w naszych wymiarach i porozmawianiu z Panią Krawcową, która zajmowała się naszymi kurtkami, i która była niezwykle pomocna przy podejmowanych przez nas decyzjach, złożyliśmy zamówienie i pozostało nam uzbroić się w cierpliwość i czekać na kuriera, który miał się zjawić w przeciągu dwóch tygodni.

W międzyczasie dostaliśmy jeszcze jeden telefon od Manblu z zapytaniem, czy życzymy sobie, by w wewnętrznej części kurtki wyszyć napis – na przykład imię, nazwisko, czy cokolwiek innego, co nam przyjdzie do głowy. W związku z tym, że ostatni raz nosiłem podpisane ciuchy w przedszkolu, pomyślałem, że to całkiem fajna opcja i wspólnie z Kafi zdecydowaliśmy, że fajnie mieć swoje spersonalizowane kurtki z imieniem i nazwiskiem. 

Zimowe kurtki puchowe możemy podzielić na te wypełnione pierzem, puchem naturalnym i puchem syntetycznym.  Wypełnienie puchem naturalnym pochodzącym z kaczek lub gęsi to uzyskane z okolic piersi i skrzydeł, niewielkie trójwymiarowe piórka, których nietypowa budowa zapewnia doskonałe  właściwości izolacyjne. Co ciekawe, mimo wieloletnich badań naukowców, nie udało się jak dotąd stworzyć syntetycznego materiału, którego zdolności izolacyjne były tak dobre jak w przypadku puchu naturalnego, dlatego jest to doskonała alternatywa dla osób, które szukają naprawdę ciepłej kurtki na zimę.

Nosimy

Informacja o przesyłce z Manblu zbiegła się w czasie z mailem od naszego jedynego i wyjątkowego fotografa Pawła Andrzejewskiego, który w charakterystycznym dla siebie stylu (czyt. mocno minimalistycznym) dał znać, że wybiera się do Warszawy na jeden dzień i “może byśmy coś porobili”. W związku z tym, że nas na sesję z Pawłem nie trzeba dwa razy namawiać, skorelowaliśmy odbiór przesyłki z sesją fotograficzną.

Pierwszą myślą, która nasunęła nam się przy odbiorze przesyłek było – o rety! Dlaczego te pudełka są takie małe i takie lekkie? Przecież to miały być kurtki zimowe. A kurtki zimowe powinny być ciężkie!

Błąd!

Okazuje się, że w związku z tym, że kurtki Manblu wypełniane są najwyższej jakości gęsim puchem, nie potrzebują dużej ilości “wsadu”, aby spełniały swoją funkcję. Dzięki temu nie wyglądamy, jak ludzik Michelin i praktycznie zapominamy, że nosimy zimową kurtkę. Lekkość kurtki powodowała, że przez pierwszych kilka dni podchodziliśmy do nich nieufnie, no bo jak coś, co wygląda, jak jesienna kurtka może nas ogrzać w mroźne, zimowe dni? Na szczęście nasze obawy okazały się niesłuszne a kurtki podbiły nasze serca. Korzystamy z nich na codzień i nawet dziś, gdy temperatura na zewnątrz wynosi minus siedem stopni jest nam ciepło.

Czy polecamy kurtki Manblu? Jeśli możecie sobie pozwolić na taki wydatek – bierzcie w ciemno. Raz, że otrzymacie produkt najwyższej jakości, wykonany ręcznie. Dwa, że wesprzecie polską firmę i polskich pracowników. A trzy – będziecie zachwyceni lekkością i komfortem noszenia.

Większość puchu naturalnego wykorzystywanego w światowej produkcji odzieży zimowej pochodzi z Polski, można więc uznać go za nasze narodowe dobro. Wbrew obiegowej opinii kurtka w puchem naturalnym nadaje się nawet dla alergików, uczulonych na roztocza. Dzięki zastosowaniu w niektórych modelach srebrnej nici, ryzyko rozwinięcia się pleśni czy roztoczy wewnątrz wypełnienia, jest praktycznie minimalne. 

 Sesja

Jak wypadła nasza sesja? Dla nas jak zwykle rewelacyjnie. Paweł, w specyficzny dla siebie sposób uchwycił nie tylko to, co nieuchwytne między mną a Kafi, ale przy okazji udało mu się również pokazać lekkość naszych puchowych kurtek. Zobaczcie zresztą sami.


Artykuł powstał przy współpracy z marką Manblu.

O autorze
Martin Harmony
DJ, producent, kosmita, wielki fan squasha, miłośnik pończoch i undergroundowych brzmień.

2
Leave a Reply

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Kirika

Nigdy nie miałam nic z naturalnym puchem, bo jest trochę drogi. Podobają mi się te wasze kurtki – są takie wesołe i kolorowe – sama matm teraz różową puchuwkę z Regatta ale z syntetycznym wypełnieniem. Jest ok jak na te pare stówek jakie za nia dałam 🙂