Tak właśnie moglibyśmy zacząć naszą opowieść o tym bajecznym miejscu. Bo Łan Sztuk schowane jest za siedmioma górami i lasami. Na pięknym wzniesieniu, gdzie oprócz was, innych gości oraz gospodarzy nie uświadczycie żywej duszy. Zapraszamy do lektury, z której dowiecie się, że w Łan Sztuk bajkowe są nie tylko widoki na otaczającą was zewsząd przyrodę.

Zacznijmy od tego, że… Łan Sztuk nie jest dla każdego. Nie każdy będzie czuł się tutaj swobodnie, bo miejsce ma swój specyficzny, hipstersko – awangardowy klimat, w którym czas sączy się leniwie pomiędzy posiłkami, wspólnymi pogawędkami przy kawie i obserwowaniem, jak dzieci szaleją skąpane w słońcu po okolicznych terenach. I mówiąc hipsterski, wcale nie mam tutaj na myśli pejoratywnych skojarzeń – wręcz przeciwnie. Wszędzie, gdzie się nie spojrzy widać daleki od mainstreamu pierwiastek nienachalnego artyzmu, który tworzy wyjątkowy klimat tego miejsca.

ŁAN DOBRY!

Łan Sztuk przywitał nas piękną pogodą i rodzącą się do życia wiosenną przyrodą. Gdy Helut & Hanut biegały po podwórku piszcząc z radości, bo w końcu zostały wypuszczone z samochodu, ja delektowałem się otaczającą mnie zewsząd przestrzenią i zapachami, przynoszącymi obietnicę błogiego, sielskiego relaksu.  Chwilę później musieliśmy zdecydować, w którym z trzech pokoi zamieszkamy przez kolejne cztery dni. I było to nie lada wyzwanie, bo każdy z nich skrywał w swoich wnętrzach wiele skarbów, zarówno dla dzieci, jak i dla dorosłych. Każdy w innym klimacie, choć wszystkie razem tworzyły spójną, domową atmosferę. A my czuliśmy się trochę, jakbyśmy zamiast do gospodarstwa agroturystycznego, przyjechali odwiedzić naszego starego kumpla w jego jeszcze starszym domu.

Każdy z pokoi posiada łóżeczko dla dziecka. Poza tym w każdym pokoju znajdziecie wiele książek oraz zabawek dla dzieci, więc gdyby aura na zewnątrz nie sprzyjała, możecie się oddać relaksowi w zaciszu swojego pokoju, lub też zejść do wspólnego salonu, wraz z otwartą kuchnią, bo to tam toczy się całe życie towarzyskie w Łan Sztuk. Ale zanim zejdziemy na dół, rozglądamy się z zaciekawieniem, chłonąc ogrom gadżetów wypełniających różne zakamarki dostępnych pomieszczeń. W związku z hiperaktywnością Hanuta i jej tendencji do zrzucania wszystkiego, co znajduje się w zasięgu jej rąk, wybraliśmy pokój, który posiadał najmniej bibelotów. Kolejnym etapem było przeniesienie ich maksymalnie wysoko. 

Gdy mniej – więcej nacieszyliśmy wzrok wystrojem pomieszczeń a nasze bagaże odetchnęły z ulgą po wyjęciu ich z napakowanego bagażnika, udaliśmy się do salonu na parterze, skąd dochodziły do nas kuszące zapachy jedzenia.

ŁAN SALON

Salon to centrum dowodzenia życiem towarzyskim w Łan Sztuk. To tutaj, przy olbrzymim stole spotykają się wszyscy goście przy posiłkach. To również tutaj toczą się potyczki w Scrabble lub trwają niekończące się dyskusje, gdy wszystkie dzieci smacznie już śpią. A propos dzieci – możecie być pewni, że jeśli zdecydujecie się na przyjazd z nimi do Łan Sztuk, salon i podwórko będzie ich ulubionym miejscem spędzania czasu.

W salonie nie mogło zabraknąć oczywiście kominka, który uprzyjemniał nam nieco chłodnawe, majówkowe wieczory, kolejnych przepastnych tomów książek i mnóstwa większych lub mniejszych pierdółek, które dodawały charakteru i tak już klimatycznemu wnętrzu. A skoro już przy klimacie jesteśmy…

WEŁANDA

Rety, jak to wszystko się fajnie łączy ze sobą. Kuchnia z salonem. Salon z werandą. Weranda z otaczjącą dom przyrodą… Ah, ta weranda. Obiecywaliśmy sobie z Kafi wiele wspólnych kaw na niej a tak naprawdę nic z tego nie wyszło. W ciągu dnia szkoda nam było chować się przed słońcem. Wieczorem woleliśmy się wygrzewać przy kominku. Ale myślę, że w upalne lato mistrzostwem byłoby popijać sobie schłodzoną sangrię i delektować się aromatem letniego wieczoru.

OGRÓD

Królestwo dzieci. Piski, szaleństwa na trampolinie, bieganie za piłką, rajdy samochodowe z górki do bramy wjazdowej, wypadki, upadki, płacz, śmiech, kłótnie o zabawki. Jest pięknie, bo jest czas i na odpoczynek i na wspólną zabawę z dziećmi. Z pobliskich pagórków roztacza się piękny widok na potencjalne miejsca spacerów a świadkami naszych rozleniwionych myśli są dwa stare garbusy, które wkomponowały się w tutejszy krajobraz nie mniej, niż stodoła czy drugi domek, w którym mogą zamieszkać kolejni goście Łan Sztuk.

KUCHNIA

Patrzę na kuchnię w Łan Sztuk i widzę milion różnych przypraw, garnków, kubków, warzyw, owoców i innych rzeczy, bez których nie może się obejść dobra kuchnia. A ta jest rewelacyjna. My mieliśmy na początku sporą rozkminę, czy zamawiać opcję z pełnym wyżywieniem, czy pojeździć po okolicznych restauracjach. Zdecydowaliśmy się na tą pierwszą opcję i musimy przyznać, że to był strzał w dziesiątkę! Podczas naszego pobytu ani razu nie zdażyło się, że coś na nie smakowało. Świeżo wędzone ryby, kozie sery, miody i inne lokalne specjały mile łechtały nasze podniebienia. A wiecie co nam najbardziej zaimponowało? Eliza, czyli gospodyni Łan Sztuk, serwowała osobne posiłki dla nas i… osobne dla dzieci. Dla nas jajecznica z cukinią i przyprawami, dla dzieci jajecznica bez dodatków, bo wiadomo, że zielone jest bleee. Dla nas pyszne grzanki, dla dzieci placki lub granola z owocami. Takie smaczki i niuanse jest w stanie zrozumieć jedynie inny rodzic, więc od nas czapki z głów za kompleksowe podejście do tematu. Drugim wielkim plusem była możliwość zakupienia tych lokalnych wyrobów, by cieszyć się nimi w domowym zaciszu. Wiemy już na pewno, że będziemy stałymi klientami zamawiającymi miód chabrowy z gryką i dżem agrestowy. 

OKOLICE

Musimy wam się przyznać, że w Łan Sztuk czuliśmy się na tyle komfortowo, że ani nam w głowie były jakieś dalsze wędrówki. Codziennie natomiast odbywaliśmy małą wycieczkę do małej, rodzinnej lodziarni w Łuktach. Rety, nie macie pojęcia, jakie te lody były pyszne! Dzięki rewelacyjnemu jedzeniu w Łan Sztuk oraz deserom “U Smolejów” mieliśmy kilkudniową rozpustę kulinarną.

Pod koniec naszego pobytu postanowiliśmy się jednak ruszyć i odwiedzić oddalony o niecałą godzinę drogi park etnograficzny w Olsztynku. Gdy my podziwialiśmy architektoniczne perełki, dziewczyny piszczały z radości na widok królików, gęsi, koni, kur, kóz i wielu innych zwierząt, biegających po terenie parku.

Podsumowując nasz pobyt w Łan Sztuk, musimy przyznać, że wypoczęliśmy tam, jak nigdy. Myślę, że w dużej mierze było to zasługą rówieśników, z którymi bawiły się nasze dzieci oraz teren, po którym biegały, dzięki czemu wieczorem padały z wyczerpania. O jakości wypoczynku może świadczyć fakt, że ostatniego dnia spóźniliśmy się na śniadanie, budząc się o 9.00 po raz pierwszy, odkąd zostaliśmy rodzicami!

Trzeba przyznać, że mamy niebywałe szczęście do spędzania wolnych chwil w ciekawych i nietuzinkowych miejscach. Łan Sztuk polecamy z całego serca! Jeżeli chcielibyście spędzić tam kilka dni, kontaktujcie się z gospodarzami przez ich stronę na Facebook’u, bo miejscówka jest tak hipsterska, że nia ma nawet swojej strony www.

GALERIA

 

ŁAN SZTUK
PYSZNA KUCHNIADZIECIĘCE WERSJE DAŃPRZYJAZNA ATMOSFERAMOŻLIWOŚĆ NABYCIA LOKALNYCH PRODUKTÓW
BRAK BARIERKI OCHRONNEJ DLA DZIECI NA PIĘTRZE
4.9Wynik ogólny
PRZYJAZNE DZIECIOM
PRZYJAZNE ZWIERZĘTOM
ATRAKCJE
KLIMAT
Ocena czytelników 7 Głosów

HARMOZIOMKI & POZIOMKI!

Jest nas wszędzie pełno. Jesteśmy tutaj, na Instagramie, Facebook'u i YouTube. Czasem robimy transmisje Live. Jeśli chcesz być na bieżąco z tym, co dzieje się u nas, zapisz się do naszego newslettera. Raz w tygodniu dostaniesz od nas najciekawsze informacje ze wszystkich naszych kanałów.

Żółwik, beczka i piąteczka! Zapisałeś się do naszego wypasionego newslettera. Do przeczytania niebawem!

Albo nasze dzieci znów bawiły się naszym serwerem albo Tobie się coś pomyliło :( Spróbuj jeszcze raz!

Leave a Reply

2 komentarzy do "ZA SIEDMIOMA SZTUK ŁANAMI"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
www.wNaszejBajce.pl
www.wNaszejBajce.pl

Miejsce prezentuje się “bajkowo”. Ucieczka od zgiełku i tłumu to coś dla nas! Myślę, że z chęcią odwiedzimy ten urokliwy zakątek.

wpDiscuz
Nie ma więcej wpisów

HARMOZIOMKI & POZIOMKI!

Jest nas wszędzie pełno. Jesteśmy tutaj, na Instagramie, Facebook'u i YouTube. Czasem robimy transmisje Live. Jeśli chcesz być na bieżąco z tym, co dzieje się u nas, zapisz się do naszego newslettera. Raz w tygodniu dostaniesz od nas najciekawsze informacje ze wszystkich naszych kanałów.

Żółwik, beczka i piąteczka! Zapisałeś się do naszego wypasionego newslettera. Do przeczytania niebawem!

Albo nasze dzieci znów bawiły się naszym serwerem albo Tobie się coś pomyliło :( Spróbuj jeszcze raz!

Newsletter - srusletter. Spadówa mi z tym!