Annabelle Minerals - Test Kosmetyków Naturalnych

Kilka miesięcy temu wybrałam się do salonu Annabelle Minerals, mieszczącego się przy ulicy Mokotowskiej 51/53 w Warszawie. Wtedy miałam okazję wysłuchać historii marki, a także zapoznać się z ideą, która za tym stoi. Podczas mojej wizyty pani wizażystka dobrała odpowiednie odcienie do mojej twarzy a także wykonała makijaż testowy. Kiedy ona mnie malowała, ja zadawałam pytania, których pojawiło się całkiem sporo…

Ale zacznijmy może od początku… Annabelle Minerals to Polska marka kosmetyków mineralnych. Czasem bywa tak, że jak masz cerę delikatną i wymagającą a na rynku nie ma produktów dla ciebie, postanawiasz stworzyć je sama. I tworzysz… Brzmi jak bajka?

W tym wypadku bajka stała się rzeczywistością.

Produkty marki są w 100% naturalne, oparte na czterech składnikach mineralnych: bez parabenów, silikonów, konserwantów, substancji zapachowych oraz pochodnych ropy naftowej. Annabelle Minerals to najwyższej jakości, hipoalergiczne kosmetyki odpowiadające potrzebom każdego typu skóry: od normalnej, przez przetłuszczającą się, problemową, trądzikową, suchą, po nadwrażliwą i atopową. Produkty nie są testowane na zwierzętach oraz odpowiadają potrzebom wegan oraz wegetarian.

Co za to możemy znaleźć w składzie?

Mika – wypełniacz znajdujący się w pudrach mineralnych, nadaje im lekkości, dzięki niej puder czy cień delikatnie się rozprowadza na skórze. Może być matowa – w pudrach matujących, lub perłowa w pudrach rozświetlających lub cieniach do powiek.

Kaolin – czyli glinka, kolejny wypełniacz w kosmetykach mineralnych. Zawiera naturalnie występujące sole mineralne pozytywnie wpływające na naszą skórę. Nie zapycha porów, a dodatkowo wchłania sebum. Jako składnik jest polecany do pudrów do cery tłustej i mieszanej.

Illite – zielona glinka francuska, stosowana w pielęgnacji i w kosmetykach do makijażu. Ma bogaty skład mineralny, dzięki czemu pozytywnie wpływa na zdrowie naszej cery. Pochłania sebum, matowi, działa antyseptycznie i nie zatyka porów.

Tlenek tytanu (titanium dioxide) – biały barwnik mineralny, utrudnia przenikanie światła, może być naturalnym filtrem przeciwsłonecznym. Nie jest toksyczny, nie uczula, dlatego jest bezpieczny nawet dla skóry wrażliwej i alergicznej.

Tlenki żelaza – czerwień, żółć lub czerń żelazowa, naturalny składnik występujące w kosmetykach mineralnych w różnym nasyceniu (np. używany przeze mnie cień do powiek Ice Cream zawiera CI 77491 i CI 77499).

Tlenek cynku – naturalny minerał o działaniu ściągającym, przeciwzapalnym, przeciwutleniającym.

Ultramaryna – barwnik w odcieniu błękitu lub fioletu, dodawany do cieni do powiek, korektorów, podkładów, pudrów.

Jedwab – jedyny składnik odzwierzęcy występujący w kosmetykach mineralnych marki Annabelle Minerals. Wykorzystywany jest w cieniach do powiek i pudrach wykończeniowych (matującym i rozświetlającym).

Gdy zobaczyłam moją twarz po wykonanym makijażu byłam bardzo pozytywnie zaskoczona. Pięknie rozświetlona, kości policzkowe odpowiednio podkreślone, cień na powiekach pogłębił tylko kolor moich oczu. No cudo! Jeszcze gdybym tylko potrafiła się tak malować na codzień…

Tamtego dnia wyszłam z salonu tylko (i aż) z pięknym makijażem. Nie stałam się szczęśliwą posiadaczką kosmetyków ponieważ… Wszystkie wybrane przez wizażystkę odcienie były wyprzedane (!). Jednak gdy tylko sklep uzupełnił brakujące zapasy, wybrane kosmetyki trafiły do mojej kosmetyczki. I tak oto przedstawiam Wam produkty, których używam, i z których jestem bardzo zadowolona.

PRIMER

Na szczególną uwagę zasługuje Primer, czyli puder glinkowy. Jest to jedyny taki produkt na polskim rynku.

Opis producenta: Mineralny primer Pretty Neutral od Annabelle Minerals jest idealną bazą dla makijażu. Zapewnia skórze perfekcyjny mat, przedłuża trwałość podkładu oraz pomaga w walce z niedoskonałościami. Satynowa formuła nadaje cerze matowej elegancji. Zawartość glinek: białej, zielonej oraz czerwonej delikatnie pielęgnuje skórę, dostarczając jej niezbędnych składników takich jak: żelazo, magnez, cynk, wapń, mikroelementy oraz sole minerale. Produkt dedykowany jest do wszystkich rodzajów skór, szczególnie tych wrażliwych, problematycznych, przetłuszczających się oraz z przeznaczeniem do makijażu skóry po zabiegach kosmetycznych.

Primer nie pozostawia smug, ani plam, idealnie łączy się z cerą. Nie zmienia koloru podkładu, ponieważ po nałożeniu na skórę staje się transparentny. Może być stosowany również jako puder wykończeniowy. Primer Pretty Neutral jest niewyczuwalny na skórze, nie zapycha porów, nie powoduje uczucia ściągnięcia skóry.

Dzięki zastosowaniu naturalnych składników (mika, delikatne glinki) primer jest antyalergiczny i nie wywołuje podrażnień.

Opakowanie zawiera 4 g produktu. Wygodny, zamykany pojemniczek z sitkiem zapobiega wysypywaniu się produktu. Primer ma postać pudru glinkowego.

Składniki: Illite, Mica, Kaolin.

Puder rozprowadza się z łatwością. Nie dajcie się zmylić beżowemu odcieniu, na skórze pozostanie zupełnie transparentny. Od razu po nałożeniu mamy piękną, matową cerę. Puder sprawia, że drobne zmarszczki stają się bardziej wygładzone (coś dla mnie). Primer przedłuża trwałość podkładu mineralnego, twarz pozostaje matowa, świeża i bez nadmiaru sebum.

Puder bardzo wydajny - wystarczy odrobinka do jednorazowej aplikacji, także będzie mi służył bardzo długo.

PODKŁAD MINERALNY

Jestem szczęśliwą posiadaczką cery, która nie sprawia większych problemów. Zależy mi jedynie na wyrównaniu kolorytu, promiennej skórze i zdrowym blasku. Dlatego w moim przypadku świetnie sprawdza się Podkład Mineralny Rozświetlający.

Opis producenta: Podkład rozświetlający Annabelle Minerals posiada lekką formułę i nie zawiera silikonów, parabenów ani sztucznych barwników. Jego głównym składnikiem jest rozświetlająca mika, która nadaje skórze promiennego blasku. Pod wpływem ciepła minerały stapiają się ze skórą, dzięki czemu efekt jest niezwykle naturalny. W składzie znaleźć również można dwutlenek tytanu, który znany jest ze swoich właściwości ochronnych przed promieniowaniem słonecznym UVA/UVB na poziomie 15 SPF, co jest niezwykle ważne, aby utrzymać skórę w dobrej kondycji.

Ten sypki podkład mineralny sprawdza się u kobiet o szarej, zmęczonej cerze z drobnymi zmarszczkami oraz w lekkim makijażu codziennym. Dostępny jest w 4 gamach kolorystycznych. Gama beige o chłodnym odcieniu pasuje paniom, w których karnacji widoczne są różowe tony. Gama natural posiada neutralny odcień, ponieważ nie przeważają w niej ani różowe, ani żółte nuty. Gama Golden stworzona została dla kobiet o ciepłej karnacji, w której odnaleźć można żółto-oliwkowe tony. Gama Sunny natomiast dedykowana jest paniom o słowiańskim typie urody, których karnacja zawiera jasne, słoneczne nuty. Podkłady mineralne Annabelle Minerals są trzy razy wydajniejsze od kosmetyków płynnych.

Podkład dostępny w opakowaniach o pojemności 4 i 10 gramów.

Składniki: Mica, Titanium Dioxide, Zinc Oxide, Iron Oxide

Ja mam odcień “Golden Fair”, który doskonale rozprowadza się na twarzy, nie pozostawiając smug ani plam. Dzięki świetnemu zmieleniu podkładu, efekt rozświetlenia jest subtelny i elegancki. Najbardziej można go docenić w świetle słonecznym a także na zdjęciach w dobrym oświetleniu. Twarz wydaje się być wygładzona, jasna i wypoczęta. Konsystencja podkładu rozświetlającego jest dość kremowa w swej suchości. To znaczy, że łatwo przywiera do włosia pędzla czy opuszków palców, czyli też lepiej się wtapia w cerę i łatwiej rozciera.

RÓŻ MINERALNY

Kolejnym produktem, który trafił do mojej kosmetyczki jest róż mineralny w odcieniu Rose.

Opis producenta: Róże mineralne Annabelle Minerals to niezastąpiony produkt w codziennym makijażu. Pozwala ożywić cerę i nadaj jej świeży, młodzieńczy wygląd. Ładnie podkreśla kości policzkowe i pomaga delikatnie wykonturować twarz. Jest to produkt hipoalergiczny, a więc w pełni bezpieczny dla skóry. W jego skład wchodzi delikatnie rozświetlająca mika, dzięki czemu efekt naturalnego odbijania się światła jest nieco bardziej widoczny, a wypukłości twarzy pozostają ładnie wyeksponowane.

Ponadto obecny również dwutlenek tytanu zapewnia ochronę przed promieniowaniem słonecznym UVA/UVB na poziomie 15 SPF i sprawia, że produkt długo utrzymuje się na skórze. Opakowanie zawiera 4 g produktu.

Nasz róż do policzków dostępny jest w 6 odcieniach. Swój idealny kolor znajdą zarówno panie, które preferują róże z przewagę różowych tonów oraz te, które szukają nieoczywistych rozwiązań z przewagą tonów brzoskwiniowych, miodowych, a nawet lekko fioletowych. Kosmetyki te posiadają różne poziomy nasycenia i jasności, dzięki czemu pasować będą do różnych typów karnacji. Produkt łatwo stopniuje się na twarzy, a aby osiągnąć bardziej wyrazisty efekt wystarczy powtórzyć aplikację.

Składniki: Mica, Titanium Dioxide, Zinc Oxide, Iron Oxides

Róż jest wysoko napigmentowany, wystarczy zaledwie maleńka ilość by pięknie podkreślić kości policzkowe. Kolor lilaróż jest to lekki, matowy i zgaszony róż, który tworzy bardzo świeży i zdrowy efekt. Raczej nie ma tu możliwości by zrobić sobie nim krzywdę, bo efekt jest niezwykle subtelny i dziewczęcy. Myślę, że z powodzeniem stosować go mogą również osoby o jasnej i bardzo jasnej karnacji oraz blond włosach.

CIEŃ DO POWIEK

W mineralnym makijażu nie mogło zabraknąć cieni do powiek.

Opis producenta: Cienie mineralne do powiek Annabelle Minerals to kosmetyki o unikatowej formule. Pozwalają stworzyć olśniewający makijaż na każdą okazję. Dostępnych jest 17 wysoko napigmentowanych odcieni, które pomogą podkreślić kolor tęczówki i delikatnie rozświetlić spojrzenie. Wśród nich znaleźć można uniwersalne odcienie jasnych róży i beży, które pozwolą stworzyć elegancki makijaż powiek oraz wiele soczystych kolorów idealnych dla Pań lubiących odważne rozwiązania. Nie mogło zabraknąć również kilku ciemniejszych odcieni, które doskonale sprawdzą się podczas makijażu wieczorowego. Wszystkie cienie dobrze łączą się, stopniują i rozcierają, co pozwala osiągnąć wiele olśniewających efektów. Opakowanie zawiera 3g produktu.

Sypkie cienie Annabelle Minerals są w pełni hipoalergiczne, a więc przystosowane do wrażliwej skóry powiek. W ich skład wchodzi m.in. odżywcza biała glinka oraz nadający gładkości jedwab, który nie tylko sprawia, że aplikacja produktu jest bardzo łatwa, a cień nie roluje się i nie osypuje, ale też przedłuża trwałość makijażu. Ponadto zawarta w kosmetyku mika powoduje, że te matowe cienie zyskują satynowe wykończenie, a sam make up – intrygującą głębię.

Wybrałam dwa odcienie: Vanilla składniki: Mica, Titanium Dioxide, Kaolin, Silk, CI 77492, CI 77491i oraz Chocolate składniki: Mica, Titanium Dioxide, Silk, Kaolin, CI 77499, CI 77491, CI 77266

Pierwszy to taki mój must have codziennego makijażu, pasuje zawsze i do wszystkiego. To niesamowicie ładny, kremowy odcień który zaskoczył mnie bardzo dobrą pigmentacją. Pięknie rozświetla i jest doskonały do podkreślania wewnętrznego kącika oka, a także łuku pod brwiami.

Piękny ciemny brąz, delikatnie satynowy, ze złotymi drobinkami. Uwielbiam! Najchętniej podkreślam nim załamanie powieki, maluję zewnętrzny kącik i dolną powiekę. Nałożony na mokro sprawdzi się idealnie w makijaży wieczorowym.

Dla tych z was, które nie wiedzą chciałam powiedzieć, że jednym cieniem można wykonać cały makijaż oka, a jednak może się wydawać, że użyliśmy kilku kolorów. Jak to możliwe? Oprócz oczywistego stopniowania koloru, możemy nakładać je na sucho a potem np. zrobić kreskę na mokro. Na sucho odcień jest bardziej subtelny i delikatny, na mokro barwa staje się bardziej nasycona o lekko metalicznym odcieniu.

Kiedy używamy kosmetyków mineralnych nie możemy zapomnieć o odpowiedniej aplikacji. Aplikacja = pędzle. Jeśli nie mamy odpowiednich akcesoriów do zaprezentowania produktu, to nawet najlepszy kosmetyk się nie wybroni. Dlatego by mój zestaw był pełnowartościowy, musiały znaleźć się w nim pędzle.

Annabelle Minerals ma w swojej ofercie aż 12 pędzli do makijażu. Wszystkie posiadają delikatne, syntetyczne włosie, dzięki czemu są hipoalergiczne i z powodzeniem mogą ich używać panie o wrażliwej cerze. Cały zestaw pędzli wyposażony jest w wygodne, bambusowe rączki, które pozwalają precyzyjnie nakładać kosmetyki, nawet osobom początkującym. Czyli, jednym słowem idealne dla mnie.

Jedynym napisem na pędzlach jest ten z logo producenta. Poszczególne pędzle nie mają własnych oznaczeń. Moim zdaniem, jakość tych pędzli jest świetna.Wszystkie pędzle z bambusowymi rączkami bardzo szybko się myją i schną, a włosie nie zmienia kształtu po kąpieli. Właściwie już po osuszeniu ręcznikiem i strzepnięciu, wraca do swego pierwotnego stanu.

Ciesze się, że mogę używać takich kosmetyków. Produkty Annabelle Minerals nie dość, że mają naturalny skład, to jeszcze wyglądają bardzo naturalnie i niewątpliwie zadowolą nawet najbardziej wymagające osoby. Stronę Annabelle Minerals znajdziecie tutaj.

O autorze
Kasia Harmony
Rozkmina, miłośniczka kawy i chałki z masłem, tańcząca gdzie się da, dusza towarzystwa, szperaczka, wyszukiwaczka, mistrzyni urządzania wnętrz.
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Magda T.

Chyba skuszę się na primer - od dłuższego czasu szukam czegoś dobrego, naturalnego, to może być strzał w dziesiątkę 🙂

KLAUDIA Hercyk

Super post, świetny opis juz wiem, że róż i podkład muszę mieć….