IDEALNY POMYSŁ NA PREZENT DLA RODZICÓW

Święta zbliżają się wielkimi krokami a wraz z nimi odrobina wytchnienia i czasu spędzonego z bliskimi. Ale zanim to nastąpi czeka nas tradycyjna rozkminka, co komu kupić pod choinkę. O ile w przypadku partnera lub dzieci większego problemu nigdy nie miałem, o tyle w przypadku rodziców i teściów zawsze musiałem się dłużej zastanowić.

Mnie i resztę mojej rodziny dzieli 300 km. Rzadko kiedy się widujemy, co oczywiście ma największy wpływ na relację na linii dziadek – wnuczki. Mój tata śledzi co prawda naszą działalność w social mediach, czasem też porozmawiamy przez telefon, ale umówmy się – dla naszych córek dziadek jest osobą, którą dziewczyny widzą dwa razy do roku. To właśnie te relacje (a właściwie ich brak), podsunęły mi pewien pomysł, który chciałem wcielić w życie przy okazji zbliżających się świąt.

POMYSŁ

Życie składa się z momentów. Część tych momentów uwieczniamy na zdjęciach. Tych zwyczajnych, jak leniwe weekendowe śniadanie, wspólny spacer, czy wieczorna kąpiel i wygłupy dziewczyn w wannie. I tych niezwyczajnych, jak narodziny Hanuta, pierwsza reakcja Heli na młodszą siostrę, urodziny czy pierwsze spotkanie ze świętym mikołajem. Zawsze bardzo ubolewałem, że ze względu na odległość, mój tata nie może przeżywać tych chwil wspólnie z nami. I postanowiłem coś z tym zrobić. Zebrałem wszystkie momenty z Helutem i Hanutem w roli głównej, które uwieczniliśmy na zdjęciach. A później zrobiłem najpięknięjszą fotoksiążkę dla dziadków – zarówno dla mojego taty, jak i dla teściów.

Moja pierwsza przygoda z fotoksiążką sięga roku 2012 – wtedy nie były one jeszcze tak popularne a ja posiłkowałem się jedyną drukarnią, która w tamtych czasach przyjmowała albumy zrobione w iPhoto. Prezent dałem Kafi pod choinkę. Pamiętam jak dziś jej łzy wzruszenia, które spływały jej po policzkach, gdy czytała dedykację i przeglądała zawartość fotoksiążki.

W związku z tym, że od tamtego czasu przeniosłem wszystkie moje zdjęcia z iPhoto do Lightrooma, w którym to również wywołuję RAW’y, musiałem poszukać innego rozwiązania na zrobienie wypasionej fotoksiążki dla naszych rodziców. Najbardziej zależało mi na jakości – twarda oprawa oraz gruby, matowy papier fotograficzny – to były główne cechy, których szukałem.

REALIZACJA

Zrobiłem małe rozeznanie na rynku i mój wybór padł na firmę CEWE. Przede wszystkim dlatego, że spełniali wszystkie moje oczekiwania pod względem jakości. Ale również dlatego, że mieli program, który ułatwiał cały proces tworzenia fotoksiążki, i który jest dostępny na wszystkie systemy operacyjne (Windows, MacOS, Linux, iOS oraz Android). Po przejrzeniu wszystkich oferowanych formatów fotoksiążki, doszedłem do wniosku, że zdjęcia naszych dziewczyn najładniej będą prezentować się w CEWE FOTOKSIĄŻCE Panorama XXL, chociaż do wyboru miałem aż dziewięć innych formatów.

Wiecie, co było najbardziej czasochłonnym zajęciem w procesie tworzenia CEWE FOTOKSIĄŻKI? Wybór zdjęć, który pochłonął mnie na ponad tydzień. Bo oczywiście moja natura estety nie pozwoliła mi wrzucić przypadkowych zdjęć do albumu. To by było za proste. Każde wyselekcjonowane przeze mnie zdjęcie musiało dodatkowo zostać obrobione i ujednolicone pod względem poziomu bieli, odcienia skóry i innych, dziwnych ustawień. Dodatkowo wybrałem ręczne przygotowanie CEWE FOTOKSIĄŻKI, w którym miałem wpływ na każdy jej aspekt. Ale hej – to właśnie cały ja. Jeśli kogoś to nie kręci, może skorzystać z podpowiedzi programu przy tworzeniu takiej fotoksiążki – całość może za nas zrobić asystent.

No właśnie – dzięki pomocy programu przejdziecie bezboleśnie przez wszystkie etapy kreacji. Bardzo podobały mi się takie smaczki, jak na przykład podpowiedzi, które z wybranych zdjęć mają wystarczająco dobrą jakość, by mogły zostać użyte w produkcji mojej CEWE FOTOKSIĄŻKI. Dzięki takim funkcjom, z programu mogą korzystać nawet najwięksi laicy, dla których przygoda z fotografią kończy się na naciśnięciu przycisku zrobienia zdjęcia w telefonie.

Ale wracając do meritum – poza wyborem zdjęć, który był najbardziej czasochłonny, sama kreacja fotoksiążki to już był spacer w chmurach. Po mniej więcej 30 minutach materiał był gotowy do wysłania. Przez moment zastanawiałem się tylko, czy nie dodać tekstów do stworzonego przeze mnie albumu, ale stwierdziłem, że będę się trzymał moich początkowych ustaleń i całość będzie miała minimalistyczną formę.

Pozostało mi tylko złożyć zamówienie (wszystko dzieje się  z poziomu programu) i czekać cierpliwie na kuriera.

EFEKT FINALNY

Gdy kilka dni później trzymałem w swoich rękach otwartą przesyłkę z CEWE FOTOKSIĄŻKAMI, wiedziałem już, że był to strzał w dziesiątkę. Przyznam szczerze, że gdy przeglądałem album, żałowałem, że jeden z nich nie zamieszka na naszej półce, bo całość wygląda po prostu przepięknie. Po raz kolejny przekonałem się, że wersje drukowane zdjęć mają swój specyficzny urok i po prostu pięknie się na nie patrzy, a już na pewno dużo częściej, niż na ich cyfrowe odpowiedniki.

Ostatnim krokiem, który nam pozostał, było zapakowanie prezentów do kopert i wspólna wycieczka na pocztę, ponieważ Hela koniecznie chciała wysłać paczkę dziadkom osobiście.


Artykuł powstał przy współpracy z CEWE FOTOKSIĄŻKA.

HARMOZIOMKI & POZIOMKI!

Jest nas wszędzie pełno. Jesteśmy tutaj, na Instagramie, Facebook'u i YouTube. Czasem robimy transmisje Live. Jeśli chcesz być na bieżąco z tym, co dzieje się u nas, zapisz się do naszego newslettera. Raz w tygodniu dostaniesz od nas najciekawsze informacje ze wszystkich naszych kanałów.

Żółwik, beczka i piąteczka! Zapisałeś się do naszego wypasionego newslettera. Do przeczytania niebawem!

Albo nasze dzieci znów bawiły się naszym serwerem albo Tobie się coś pomyliło :( Spróbuj jeszcze raz!

Leave a Reply

9 komentarzy do "IDEALNY POMYSŁ NA PREZENT DLA RODZICÓW"

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Katarzyna
Katarzyna
Ksiązka rzeczywiście piękna, ja mojej babci i rodzicom co roku daję taką na święta, mają już pokaźną kolekcję 😉 ja również mieszkam 300 kilometrów od swojego domu rodzinnego, aczkolwiek nie wyobrażam sobie, aby moje dziecko miało widywać dziadków i pradziadków dwa razy do roku. Absolutnie nie chodzi mi tutaj o żaden atak na Ciebie – nie oceniam, każdy ma inne relacje rodzinne i inaczej je układa. Aczkolwiek, według mnie dziadkowie są jedną z lepszych części dzieciństwa. Moje najpiękniejsze wspomnienia z dzieciństwa wiążą się właśnie z dziadkami, dlatego chcę, aby moje dzieci także miały taką możliwość 😉 300 km to 3-4… Czytaj więcej »
lotus eater

My również skorzystaliśmy z firmy CEWE , jednak zamowilismy kubki dla dziadków ż wnuczkiem na zdejciu, w którym są zakochani. Jako że też mieszkamy daleko od dziadków , będą oni mogli przy porannej kawie patrzeć codziennie na wnuka 😉 świąt jednak nie wyobrażam sobie spędzać z dala od rodziny . Dla mnie magia świąt to przede wszystkim ciepło rodzinnych spotkań . Ps ciekawe czy dziadek widział ten post zanim dostał prezent 😉

Olga
Olga

Piękne zdjęcia

Krowinka
Krowinka

Ksiazka super, ale moim nie-sentymentalnym rodzicom raczej sie nie przyda 🙂 wysmialiby mnie :p kupuje im odkurzacz (elektroluxa i9 pure, bo moja mama sie zachwycala), i wiem jak to glupio brzmi, ale fotoksiazke doceniliby gdybym miala 7 – a nie 37 lat….;) a odkurzacz? olaboga, hulajdusza! hehe 😉

tulak
tulak

Odkurzacz taki no to jednak jest trochę wydatek, widziałem że w media expert kosztuje trochę grosza. Ale jeśli masz okazje to z pewnością się ucieszą

butna
butna

Moi rodzice dostaną kase – to sie im najbardziej przyda i kupia sobie to, czego najbardziej potrzebuja – a nie ma w tym nic złego 🙂 Polecam sobie poczytać, nie ma w tym nic złego: https://www.vivus.pl/moje-finanse/jest-okazja-jest-pozyczka/gotowka-na-swieta-czy-to-wypada/

lak
lak

Moi rodzice dostaną na pewno ode mnie po jednym eleganckim zegarku jordan kerr – na pewno sie ucieszą, a i chętnie założą w bardziej swiąteczny dzien 🙂

Krystyna
Krystyna

ja uważam, że najlepszym prezentem jaki można podarować jest czas dany drugiej osobie , dlatego ja moim rodzicom sprawiam przeważnie prezent w formie pobytu do różnych fajnych miejsc. Ostatnio była to Muszyna i hotel Klimek. Rodzice przyjechali wypoczęci i uśmiechnięci więc śmiem twierdzić, że bardzo się im podobało 😉